Klimat - konsekwencja swiadmych wlasnych wyborow

Zaczęty przez Pollack, 2013 06 01, 18:55:13

Poprzedni wątek - Następny wątek

Pollack

Khy... To ze zamkniesz oczy - nie oznacza, ze swiat wokol znika. Zapytaj burmistrza swego miasta jak sie ma sytuacja geopolityczna - jesli jej nie znasz. Kazdy ma prawo nie wiedziec - ale z braku wiedzy nie rob sobie tarczy. Wchodzisz w jakies srodowisko - wiec z laski swojej dowiedz sie co sie dzieje - bedziesz spal spokojniej. Nikt nie morduje mieszkancow Occlo & Cove - dziwne nie? Straznikow tez.

Co do mechaniki wojen - to jakbys wiedzial - zostalo to wszystko rownie mechanicznie wyciete - z powodu reformy (kolejnej) strazy.

Juz pomijam fakt - ze tenze wesoly straznik - padl raz. I doskonale wiedzial za co. Po czym wrocil ponownie w to samo miejsce - lejac sikiem prostym na to co sie do niego mowi i kogo mija. Full klimat.

swider

Dokladnie, najsmieszniejsze jest to, ze on sam zachowal sie idiotycznie i jeszcze sie rozprul do GMów.

Felixor

Pollack ale za kazdym razem gdy tworzycie taki topic mowie sie WAM a nie komus innemu (bo zauwaz ze nikt inny topicow nie zaklada) ze nalezy podac powod osobie ktora padla.

Poza tym jest tez uwzglednione ze powod "zginales za bycie mieszkancem" nie jest powodem do pk
"Nie będzie miał nigdy prawdziwych przyjaciół ten, kto nie lęka się robić sobie wrogów."
"Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu."

KarlaK

Ale to przeciez nie jest pierwszy lepszy mieszkaniec. To jest STRAZNIK!

On

Cytat: Felixor w 2013 06 01, 19:52:39
Poza tym jest tez uwzglednione ze powod "zginales za bycie mieszkancem" nie jest powodem do pk

I jest to kolejną bzdurą DM, którą niektórzy uważają za dobre rozwiązanie.
Informator Konwentowy - twoje informacje o konwentach w Polsce.

Pollack

#20
Caly myk polega na tym. Ze Raban nie zabil go za pierwszym razem - tylko za drugim - kiedy jakby nigdy nic, wrocil sobie na miejsce - ignorujac wszystko co sie do niego pisalo. Mamy w regulaminie jakis wymog co do ilosci znakow w zdaniach, ktore sie pisze do osoby poszkodowanej?

Za pierwszym razem to akurat zeby bylo zabawniej - nie byl nikt z nas... Zabil sie o impy czy cos takiego. Oczywiscie pomoglismy im troche. Ale mimo wszystko jail dotyczy wspomnianej drugiej sytuacji.

I tak jak sobie tu piszemy - jest to kolejna glupia sytuacja. Problem w tym - ze dla wlasnego komfortu - stworzono sobie dwa swiaty - gdzie jeden sie napieprza bez konca - a drugi zyje sobie obok i jest strasznie zszokowany kiedy oberwie jakims odlamkiem. Rzecz w tym, ze nie wszysykich bawi CTG pod Brit - i traktuja te wojny po staremu (nieco bardziej klimatycznie) - razem z cala otoczka - a nie durnym nawalaniem sie w kolko.

Rzecz w tym ze idziecie panowie na latwizne i mordujecie klimat (a ciaglosc wydarzen i konsekwencja czynow jest jego nieodlacznym elementem), w obronie ktorego niby to wystepujecie. I sorry - stary jestem, gram tu tylko od jakichs 11 lat z okladem - i naprawde za ch.... nie potrafie zrozumiec jakiego zachowania od odgrywanej przeze mnie postaci oczekujecie w tym konkretnym wypadku. Przypominam, ze zaden z nas nie odgrywa hobbita z Occlo.

Thiass

Powiem tak... Loled  :) Pollack ni masz sie co produkowac bo niestety ale to co bylo te 8-9 lat temu juz nie wroci...

I teraz generalnie:
- Miasto YEW nie jest neutralne, Wladza tego miasta jest u graczy walczacych ktorzy maja kupe wojen. Daje tym graczom schronienie a biedni neutrale ktorzy tam mieszkaja tez im pomagaja bo placa na miasto podatki.  - Tak Yew ma wojne z Chaosem, Orderem i Vesper a zabicie straznika miasta ktore lezy w rekach ludzi czynnie walczacej jest cholernie klimatyczne...
- Nie ma wojny mechanicznej? JEST FABULARNA, KLIMATYCZNA... placzecie o klimat a zaslaniacie sie mechanika..

I na koniec.. jezeli GM sadzi ze klimatyczne jest zabicie z bindem "giniesz bo masz ladna zbroje ktora jest duzo warta i zlupie ja z ciebie jesli nie polozysz jej na ziemi i oddasz mi jej dobrowolnie, tak jest to napad a ja jestem zlym morderca blablabla"
a nieklimatyczne jest zabicie straznika wrogiego miasta z ktorym toczy sie wojne od lat jest ona poparta calkowicie fabularnie i klimatycznie, do tego caly serwer wie ze mozna spokojnie siedziec w miastach ktore FABULARNIE sa neutralne i tam sie nikogo nie bije...

Szczerze... wiem ze sie mozecie starac, ale obecnie DM juz nie jest serwerem ktory przyciagal graczy bo byl klimatyczny obecnie jedyne co o nim mozna powiedziec to ze jest to server na ktorym jest łatwiej bo kazdy ma zakaz zabijania  ;)


Widze, ze juz Thiass na lika relognal, to spadamy - by order ;]

Hexin

Cytat: KarlaK w 2013 06 01, 19:31:44
Sam napisalem cos w stylu: 'a Ty znowu tu?'
Ja niby-neutralowi, o którym pisałem wcześniej napisałem "chyba wiesz za co, prawda?" i zobacz nie wystarczyło :P
Nie stosuję żadnej linii obrony, bo temat mnie nie dotyczy. Postanowiłem podzielić się doświadczeniem, które sam niedawno miałem okazję zdobyć. Było to dość niesprawiedliwe w moim mniemaniu, bo "coś tam" napisałem poszkodowanemu, a potem rozmawiałem z jego kolegą - "przywódcą" i wszystko wyjaśniłem. Mimo wszystko poszedł GM-page i nawet nikt ze mną potem rozmawiać nie chciał. Zacisnąłem zęby, nie zakładałem tematu na forum, odsiedziałem swoje i następnym razem coś napiszę, choćby nie wiem jak głupie to było.
Jeśli rzeczywiście wcześniej zdecydowanie wyjaśniliście mu/jej, za co pada to wychodzi na to, że trzeba za każdym razem napisać te kilka słów a nie bazować na tym co było kiedyś czy nawet przed chwilą. Przyznam, głupie i bezsensowne, ale ratuje tyłek.

Sh4ft

Pollack zatem według Ciebie pk, podczas pvm to nie pk ? Atakowaliście bez słowa po to by zabić, a to że nawet ostatni cios zadał mob,  to nie usprawiedliwia atakującego, bo przyczynił się bezpośrednio do śmierci drugiego gracza. Potem i tak zgrabił ciało strażnika Yew więc było to zrobione wszystko z premedytacją. Irytuje mnie strasznie to że powołujesz się tak na klimat, ale nie potrafisz zrozumieć tego że nie każdy siedzi na jakiś komunikatorach głosowych, irc -cach czy innych żeby wiedzieć kto  z kim prowadzi "prywatne" wojny. Trzymając się fabuły i klimatu gry, Yew według spisu wojen z kamienia w ratuszu nie ma z nikim wojny. Zatem Ci gracze którzy uzyskują informacje tylko w świecie gry zapewne nie wiedzą o tym że "miasto" ma wojnę z innym miastem.  Mówisz też o tym że pełnił funkcje strażnika, jak dla mnie ta funkcja zobowiązuje do utrzymywania porządku w mieście, a nie jest automatycznym przystąpieniem danego gracza do "wojny" między kilkoma graczami. Prawdą jest to że próbujesz szukać usprawiedliwienia na siłę, jestem wstanie zrozumieć to że sama gra pvm wam się znudziła bo jesteście graczami z kilkuletnim stażem, ale po to jest status "gracz pvp" żeby właśnie tacy jak Ty czy Twoja frakcja mogła się trochę "urozmaicić" sobie rozgrywkę ale robiąc to z innymi którzy chcą tego samego. Ale są tu gracze którzy nie chcą się mieszać w prywatne konflikty innych i spokojnie sobie grać pvm. Wiem że łatwiej jest dowalić kogoś w kilku zgrabić tego co ma, bo zawsze to trochę ziółek więcej czy nawet coś fajnego się trafi, ale przez takie pk właśnie jak dziś , bez podstaw, bez klimatu, bez jakichkolwiek uzasadnionych pobudek z tego serwera ludzie odchodzą. Nie wiem jaki Ty masz staż z tą grą, ale ja miałem przyjemność zaczynać grać w tę grę na innym shardzie sporo czasu temu, gdzie ludzie jeszcze pamiętali co to klimat tej gry, bo większość graczy własnie gra tu dla jej specyfiki...  Więc prosze Pollack jeżeli szukasz usprawiedliwienia dla tego pk, nie doszukuj się go w klimacie gry. Potem ludzie się dziwią czemu jest niski online, a to dlatego bo nowi nie mają przestrzeni i możliwości gry, bo wszędzie za "darmo" można dostać pk i zostać zgrabionym.

KarlaK

Za pierwszym razem jak padles bylo jasno napisane, ze dostales w leb za bycie straznikiem wrogiego miasta. To, ze nie wiesz, ze Yew ma wojne z polowa shardu to juz tylko i wylacznie Twoj problem. Piszesz, ze nie ma tego na kamieniu Yew, wiec mechanicznie nie ma wojny... Zdecyduj sie, zaslaniasz sie mechanika czy klimatem? Za drugim razem jak na nas wpadles to sam zachowales taki klimat, ze powinienes z miejsca dostac ze 3 arty od gma - wchodzisz w grupe chaosnikow ktorzy do Ciebie mowia i lejesz na nich cieplym moczem, odchodzac bez slowa.

Pollack

@ Hexin - pewnie, ze mozna napisac elaborat na 2 strony. Tylko pytanie - po co - skoro on doskonale wiedzial za co padl - a my doskonale wiedzielismy za co go zabilismy? Nie gramy w muda. Zarowno gracze, jak i miasta - maja swoja historie & koncepcje - ktorej powinni sie trzymac. I akurat jesli chodzi o Yew - i to co sie z nim dzialo - jest tak piekielnie jasne i glosne, dla wszystkich poza Shaftem chyba, ktory chyba sie wlasnie odmrozil.

Powiem tak - gdyby ktos poszedl siedziec za zabicie straznika w Del - to z cala pewnoscia bym tego straznika wywalil z miasta na zbity pysk, jesli zglosilby gmpage.

@ Shaft - czytasz sobie wyrywkowo. Otoz Rabaan siedzi za drugi zgon tego pana. Za gonienie kogos nie dostaje sie jaili. A za drugim razem - ten pan olal nas koncertowo. Nie ma zadnych prywatnych wojen - wyjdz prosze z tej swojej drewutni i porozmawiaj z ludzmi w grze - jakie maja relacje z pobliskimi miastami. Skoncz juz prosze z ta nieswiadomoscia - odsylam do burmistrza Yew - na pewno z radoscia Ci to nakresli - i jesli uwazasz ta wojne za prywatna - to prosze, mozesz smialo tego burmistrza odwolac - ale dopoki tego nie zrobisz, jest ona takze twoja.

Caly problem polega na tym, ze gra mi sie nie znudzila - w innym wypadku - olalbym ten temat calkowicie. Rzecz w tym, ze promujemy calkowity brak konsekwencji w niektorych wypadkach - mechanicznie podchodzac do tematu. I chyba ktos przeoczyl fakt - ze skoro fabuly nie ma, bo questy sie nie tocza, GMi nie pchaja jej do przodu - to ksztaltuja ja gracze. I to gracze twierdza, ze miedzy Delucja a Yew jest wojna. Od dawna. Fabularna. A gildia chaosnicze - nie sa gildiami walczacymi. Zostawiacie nas samym sobie - a pozniej wywracacie do gory nogami sytuacje takimi jailami.

Sh4ft

Ty wiesz co Ty mówisz ? Myślę że GM w logach widział co innego.
Po pierwsze, z samej gry nie dowiem się że "Yew" ma wojnę z połową shardu, bo mam tu konto zaledwie 60 dni a nie 10 lat, więc nie znam wszystkich sprzeczek fabularnych, po drugie władca Yew nadając mi funkcję strażnika nie wypisał mi listy frakcji czy miast z którymi mamy wojnę, więc nie mogłem o tym dziś wiedzieć. Po trzecie wpadliście, najechaliście myszką na każdego, zobaczyliście że jestem strażnikiem Yew (o czym fabularnie nie mogliście wiedzieć, bo nie przedstawiałem się wam. Ani nikt mnie o to nie zapytał) po czym poleciał paraliż i dostaje piorunem tak ? Z paniki odbiegam, bo trzymając się klimatu , ktoś mi robi krzywdę bez podania przyczyny. Wy biegniecie za mną po czym padam i jeden z was mnie zbiera. Potem wracacie na drugi koniec lochów i mówicie do jednego typa który był ze mną na pvp a jest mieszkańcem Cove że dostałem pk za "strażnika Yew" , do mnie ani jeden z was słowem się nie odezwał nawet po śmierci, co zresztą widział GM w logach, za drugim razem wróciłem to jedyne słowa jakie widziałem to były : "To znowu on", "Yewczyk", więc gdzie tu wytłumaczenie za co zginąłem za pierwszym razem ? Nie odzywałem się przez kilka sekund, po czym już poleciały na mnie zaklęcia od każdego maga więc mogłem zarzucić emotą że ze strachu tak mnie sparaliżowało że słowa wydusić z siebie nie mogę, ale oczywiście nie zdążyłem bo już byłem martwy drugi raz. Więc super klimat, jeżeli ktoś zabił klimat tej gry to tacy jak wy. Bez słowa czy rzucicie jakimś bindem i lejecie kogo chcecie. Wy zabiliście mnie za "strażnika Yew", w pierwszym tygodniu gry tutaj dostał pk od Vesper za to że biłem sobie niedźwiedzie w lesie z graczem z Yew. Więc przestań szukać usprawiedliwień bo macie tylko jeden cel, dowalić wszystkim, tylko że problem macie ze sobą taki że nie wiem może was nie stać na odwagę by robić to z graczami ogarniętymi na pvp i przynajmniej na lepszych statach którzy mają szansę chociaż walkę podjąć. Bez mechaniki gry czyli tego że w po najechaniu na mnie myszką widzieliście że jestem strażnikiem to jaką podstawę do pk mieliście ? Skąd wiedzieliście że jestem strażnikiem ? Skoro to było  nasze pierwsze spotkanie ? I ja się nie przedstawiłem i nikt mnie o nic nie pytał ? Więc proszę Cię nie pisz mi tu do cholery kto nie trzyma się klimatu, a kto mechanikę wykorzystuję, bo bez niej nie wiedział by nikt z was kogo nawet pekuje... 

dhagt

Jeszcze raz:
- postać pvp, to taka która walczy/walczyła pvp. Taką postać można zabić bez słowa

- każdą postać można zabić. Jeśli zabijasz postać non - pvp ( czyli taką która nigdy nie walczyła pvp) musisz podać powód pk ( cyt. "Zabijając gracza non-pvp trzeba podać powód przed lub po peka. Powód musi mieć uzasadnienie fabularne, powinien być rozbudowany (nie mówimy o zabindowanych na stałe emotach"

- zmiana ( z rozbudowanym powodem pk na non - pvp) została wprowadzona by własnie nie było pk z podaniem powodu na "odpier..."

- w sytuacji o której mówimy, powód to było jedno zdanie ( przy dobrych chęciach można uznać to za zdanie), a to od lutego tego roku za mało.

Podsumowując, możesz zabić każdą postać. Jednak przy jednych postaciach (Chaos/Order/Vesper/Loa) nie musisz się wysilać - pisząc elaboraty - a przy innych musisz (wszyscy spoza wymienionych).
[22:40] <Tin> kappa to dzieci maego
[22:40] <Tin> moim zdaniem
[22:40] <Tin> ten loch odzwierciedla jego charakter

Tinerot

#28
Chłopaki, tak szczerze, jak to jest, że zawsze to Wy macie z tym problem? Za PK zdarzają się jaile osobom ze wszystkich frakcji, nikt nie robi statystyk gdzie więcej a gdzie mniej. Ale problem z tym ma tylko jedna. To mnie ciekawi. Nie traktujcie tego jako ataku, może mały prztyczek, bo to, że Dhagt od lutego musi po raz trzeci albo czwarty przeklejać zdania z regulaminu, nawet mnie zmęczyło. Jaśniej tych zasad już wyłożyć chyba nie sposób, a wciąż spotykamy się z niezrozumieniem. Chyba, że to nie niezrozumienie, a sprzeciw.
(18:42:51) Dhagt: asylum
(18:42:53) Dhagt: gral w ogole w uo?

Pollack

Tin - oj nie tylko my. Rzecz w tym ze nie mam na chwile obecna dostepnego opiekuna (bo go nie mamy praktycznie od 3 lat) - zeby rozmowic sie bezposrednio. Druga sprawa - ze chaos ma w koncepcji wpisane jednak nieco inne podejscie do neutrali, niz pozostale wymienione - stad i sytuacji watpliwych mamy wiecej. Z tym, ze ta dla mnie akurat wcale watpliwa nie byla.

Bo ten pan nie jest neutralem. Jesli wladze Yew - czynnie & jawnie wspieraja jedna z frakcji wymienionych przez Dhagta - to dla mnie cala wladza Yew laduje w tym samym koszyku. I jak do tej pory raczej nie rezalismy bez slowa yewianczykow (nie uczestniczacych w walkach bezposrednio).

@ Dhagt - mam problem z tym regulaminem. On kompletnie ignoruje fabularne eventy, ktore maja miejsce w grze. I kaze zachowywac sie graczom idiotycznie. Jesli 2 osoby z gildii X czynnie walcza. To dlaczego ja musze 3 osobie z ich gildii (ktora nie walczy) - tlumaczyc za co ginie? Ta osoba jest idiota (ze tego nie rozumie) - czy ja musze udawac takowego - wypisujac rzeczy oczywiste? Dlaczego "wall of text" po smierci - jest wazniejszy niz prawdziwy fabularny powod - ktory strona sporu zawsze moze przedstawic GMowi po fakcie - jesli nie jest na biezaco? Nie probojemy wszystkiego nieco za bardzo zautomatyzowac, zaszufladkowac?

@ Shaft - po raz kolejny Ci napisze. Nie wiem jak wy sie tam ze soba porozumiewacie w tym Yew - ale mam gleboko gdzies fakt ze Ty jestes niedoinformowany. Zanim przyjales funkcje - mogles sie zainteresowac tematem obszerniej. Nieznajomosc zasad szkodzi... Mam nadzieje, ze nastepnym razem juz bedziesz wiedzial za co.