To bylo tak!

Zaczęty przez Vibo, 2019 12 25, 18:03:15

Poprzedni wątek - Następny wątek

Vibo

Budząc się ze strasznym bólem głowy po nocnym polowaniu, ruszył do Skara. Siedząc w mieście przypomniał sobie pewien sen.

Ruszył prędko do latarni, gdzie spotykał tam starego kartografa, który pomógł mu odczytać mapę. Na jej podstawie, przedstawił dalsze wskazówki.

Podążając za wskazówkami starego kartografa, biegł przez lasy. Dotarł do majstra, który stworzył dla niego klucz.

Następnego dnia ruszył do jaskini, gdzie znalazł otwór pasujący do kształtu klucza. Po otworzeniu zamka, zemdlał.

Gdy odzyskał przytomność, zrozumiał, że znalazł się w pułapce, którą przygotował na niego stary kartograf z latarni. Ściany, pomiędzy którymi został uwięziony, raniły wilkołaka po każdym zetknięciu.

Po chwili szamotania się miedzy ścianami jakaś magia przeniosła go i sparaliżowała pod kociołek rozgrzanego srebra,
które zostało wylewane na niego nagle pojawiła się srebrna wilczyca, powiedziała do mężczyzny w kapturze ze nie jestem jego zdobyczą.

Wilkołak znalazł się na przy ołtarzu. Mętnym wzrokiem rozglądał się po okolicy i oblizywał swoje rany. Zanurzając pysk w wodzie, by zgasić pragnienie,  usłyszał kroki. Z lasu wyłonił się wilk, który okazał się być przywódcą stada. Spojrzał na szczeniaka, który udowodnił swoją silną wolę i zaangażowanie w służbie Gaverina. Postanowił dać mu szansę i przyjął go do swego stada.

Gofer

Anatom zacierał ręce, po tylu latach taka mocna bestia w jego rękach. Szkoda, że ktoś pomógł jej uciec, ale nic straconego jeszcze, nadal są inne...
życie za krótkie aby się denerwować innymi, po za tym jak się denerwujesz, to Ci się ręcę trzęsą, oddech masz urywany i muszka ze szczerbinką gorzej współgra

jestem przyjaznym GM-em - powiedziałem i rzuciłem 150 graczy na pożarcie Panu Smoków - najadł się
@Aqe " bo kobieta to tez czlowiek"