Ogólne

Mała aula Brytańskiej Akademii Zamkowej wypełniona była po brzegi – profesorowie, asystenci, a nawet część studentów, szczególnie starszych roczników, przepychała się między sobą by znaleźć się jak najbliżej katedry. Niektórzy ze starszych członków ciała pedagogicznego prowadzili “ożywioną dyskusję”, lecz w całym tym zgiełku chyba nikt –  poza stronami konfliktu – nie słyszał o co się tak kłócili.

Wtem huknęły boczne drzwi – wszyscy zamilkli, a do sali weszła pani rektor. Ubrana elegancko, w tradycyjnym dla tej uczelni kapeluszu oraz w długiej, purpurowej pelerynie, spiętej na ramionach oraz której dwa rogi trzymała para dzieci. Taki ubiór był zarezerwowany na specjalne okazje pokroju inauguracji czy uroczystego wręczenia dyplomów.

Kobieta podeszła do mównicy, poprawiła szablę u pasa – symbol siły nauki – rozejrzała się po zebranych i zaczęła przemawiać:
— Szanowni! Szczędząc waszego czasu chciałabym potwierdzić plotki, które od dłuższego czasu krążą po naszej uczelni. Prawdą jest, że Akademia zgodziła się przyjąć w grono studentów dwoję trzynastolatków…
Rektor nie zdążyła dokończyć zdania, a przerwały jej krzyki pełne oburzenia:
— Jak tak można?!
— Co z zasadami? Niech uczą się w przyświątynnych szkołach!
— Nie pozwolimy gówniarzerii niszczyć reputacji tej wiekowej instytucji!

Jej magnificencja jednak nic sobie nie robiła z tych protestów. Wyczekała na dogodny moment i kontynuowała:
— Akademia zgodziła się przyjąć w grono studentów dwoję trzynastolatków z polecenia miłościwie panującego nam Wilhelma Britisha oraz dwóch uczonych, którzy dotychczas zapewniali im edukację — mówiąc to, kobieta teatralnie wyciągnęła ku górze list opatrzony pieczęcią korony, a na sali zapanowała cisza przerywana szeptami niedowierzania. — Tak, szanowni państwo, to Jej Najjaśniejsza Wysokość Księżna Elisabeth oraz Jego Najjaśniejsza Wysokość Książe Edward Albert British. Wysoka rada wystosowała już listy akceptacyjne, rodzina królewska natomiast, jako rekompensatę, zwiększyła wysokość dotychczas otrzymywanych grantów półtorakrotnie na okres kolejnych 4 lat.

~ 20. Czas Ciepła 709r

Szeregi scenarzystów zasilił Valderin. W trakcie swojego okresu próbnego będzie zajmował się ogólną animacją świata.

Życzymy mu owocnej współpracy z graczami, a wam, graczom, wielu przygód z jego pomocą!

– Ależ wieje – burknął jeden z drwali.

Drużyna przeciskała się przez gęste zarośla. Zwykle rozbiliby swój obóz na skraju lasu i przystąpili do pracy już z samego rana. Ale nie dzisiaj – klient zażyczył sobie wiekowego drewna cedrowego, co znaczy, że miejsce wycinki jest w samym środku puszczy. Co gorsza, orientację w terenie utrudniała gęsta, jesienna mgła – nic dziwnego, że jeszcze nie dotarli na miejsce, mimo niemal dwunastej na zegarze.

– I jeszcze te zakichane bagna, tylko te… – tu przerwał w pół słowa, bo przed nimi stanęła bestia, jakiej jeszcze nie widzieli: małpiarz wysoki na osiem stóp!


Na świecie po raz kolejny pojawiły się paragony. W chwili pisania tej informacji jest ich aż osiem!

Ekipę opuszcza woj, jednocześnie ogromnie dziękujemy za jego zaangażowanie i nieoceniony wkład w rozwój serwera.

Chcemy również poinformować, iż Appis przebywa obecnie na urlopie.

Drodzy gracze,

Z okazji świąt Bożego Narodzenia, życzymy Wam przede wszystkim dużo zdrowia, a także spokoju i radości w tych szalonych czasach. Niech święta będą chwilą oddechu w trakcie której będziemy mogli spotkać się z najbliższą rodziną w przyjemnej atmosferze. Niech Nowy Rok przyniesie nadzieję i będzie lepszy od obecnego! Życzymy Wam również wielu ciekawych przygód, ciągłej przyjemności z rozwijania swoich postaci i niesamowitych przeżyć podczas pojedynków z potworami i innymi graczami. Także w tym roku przyszedł do wszystkich wyczekiwany Mikołaj z drobnym podarunkiem. Czas na rozpakowanie to cały tydzień, przypominamy, że wybór jest jednorazowy.

Wesołych świąt! Ekipa DM

Przy miejskiej tablicy informacyjnej zrobiło się niemałe poruszenie – zebrana gawiedź bablała co tam udało jej się wyczytać z nowo-wywieszonego, a do tego nietypowo zdobionego, ogłoszenia. Z rozmów dało się wywnioskować, że chodzi o jakieś zlecenie, bynajmniej nie rzemieślnicze. Kilka kroków dalej grupka lokalnych łobuzów przechwalała się, że to oni zgarną nagrody, a każdemu, kto ośmieli się spróbować ich ubiec, przemodelują twarz. Nawet dzieci zaciekawione tymi słownymi utarczkami przepychały się między nogami gapiów – każdy chciał przecież wiedzieć skąd to spontaniczne spotkanie. Przy samej tablicy para chłopów próbowała przeczytać obwieszczenie:

– Konfrajernia Posz…
– Konfraternia, durniu! Inaczej gildia!

Konfraternia Poszukiwaczy Przygód
ogłasza

Co by uczcić założenie i zawadiaków zachęcić do wstąpienia we szeregi Konfraterni Poszukiwaczy przygód, począwszy od dnia jutrzejszego każdego tygodnia publikować będziem po trzy zlecenia, za których wykonanie wynagrodzim każdego śmiałka!

Każde jedno zlecenie polegać będzie na odnalezieniu i dostarczeniu przedmiotu do umówionej skrzyni, we raz ze podpisem chwata, który go przyniósł!

Pierwsze trzy ze misyji pojawią się już jutro na miejskich tablicach. Miejcie jednak baczenie, bowiem niektórych z obiektów strzec mogą bestyje przepotężne. Potężniejsze niźli najpotężniejszy mag Sosaryji! Niech wam szczęście dopisze!

– Anethis – Rachmistrz Konfraterni

Po więcej szczegółów zapraszamy na forum!

Do ekipy na okres próbny zostaje przyjęty Bazyli, zajmie się on szeroko pojętą fabułą.

Aktualny spis wraz z podziałem obowiązków dostępny jest tutaj.