Czy moge prosic o wytlumaczenie mi - w jaki sposob uziemienie straznika reprezentujacego wladze wrogiego miasta (z ktorym toczy sie wojne) moze byc nie-klimatyczne? Szczegolnie ze nie bylo to durne pk - bo z 3 osob - zostala wyluskana wlasnie ta jedna - bardzo konkretnie.
Najpierw nieklimatyczne zabijanie pol-demonow. Teraz juz nawet wladze & reprezentacja wrogich miast jest pod ochrona? Dokad my z tym zmierzamy...?
PS. Zeby bylo zabawniej - komentarz do zgonu - zostal wygloszony po fakcie - z tym, ze nie do odbiorcy a do jego towarzyszy. Moze powinnismy szukac jego ducha i biegac za nim tak zeby uslyszal?
Co ty Pollack, powinniście podać mu rękę i pogratulować stanowiska:)
Mówiłem kiedyś, że system wojen w miastach działa źle? :)
No trochę to idiotyczne.
Cytat: Pollack w 2013 06 01, 18:55:13
Czy moge prosic o wytlumaczenie mi - w jaki sposob uziemienie straznika reprezentujacego wladze wrogiego miasta (z ktorym toczy sie wojne) moze byc nie-klimatyczne? Szczegolnie ze nie bylo to durne pk - bo z 3 osob - zostala wyluskana wlasnie ta jedna - bardzo konkretnie.
Najpierw nieklimatyczne zabijanie pol-demonow. Teraz juz nawet wladze & reprezentacja wrogich miast jest pod ochrona? Dokad my z tym zmierzamy...?
PS. Zeby bylo zabawniej - komentarz do zgonu - zostal wygloszony po fakcie - z tym, ze nie do odbiorcy a do jego towarzyszy. Moze powinnismy szukac jego ducha i biegac za nim tak zeby uslyszal?
1. Może być nieklimatyczne od czasu tej zmiany w regulaminie http://dm-uo.pl/forum/index.php/topic,4327.165.html ( chodzi o podanie rozbudowanego powodu osobom non - pvp). Dlatego też Twoj kolega dostal 96h.
2. Od lutego w dziale ekipy mamy topik zbiorczy ze zgloszeniami z pvp - z wszystkimi logami i podjetymi dzialaniami (czy gracz dostal jaila czy nie). Twoj kolega moze spytac sie kazdego ekipanta dlaczego dostal jaila. Nie musi prosic kolegi o zakladanie topikow.
3. Komentarz do zgonu mozesz wyglaszac do ciala - w logach znajde, nie boj sie.
Ale czy postać, która jest we władzy miasta, które nie jest neutralne, toczy wojnę z innymi miastami nadal mamy uważać za postać non-pvp? Dlaczego władze Skara, Bucc, Ocllo nie obrywają? Jeśi jegomość jest u władzy w swoim mieście i wie z jakimi miastami toczy wojnę to moim skromnym zdaniem zgadza się na takie sytuacje :)
Cytat: dhagt w 2013 06 01, 19:08:37
2. Od lutego w dziale ekipy mamy topik zbiorczy ze zgloszeniami z pvp - z wszystkimi logami i podjetymi dzialaniami (czy gracz dostal jaila czy nie). Twoj kolega moze spytac sie kazdego ekipanta dlaczego dostal jaila. Nie musi prosic kolegi o zakladanie topikow.
A może Pollack chciał dowiedzieć się dla własnego spokoju, jak ma postępować, żeby zabić kogoś i nie dostać jaila? Bo jak dla mnie, to oni doskonale wiedzą za zabicie kogo jest jail. Pytają tylko dlaczego. Ale przecież dla ekipy to chyba jest jasne, w końcu to inteligentni ludzie umiejący myśleć samodzielnie, prawda?
Chyba przyda sie rozwiniecie pojecia: "osoba non pvp"
Oraz to ze powod masz podac osobie ktora zabiles a nie komus gdzies tam w banku, kilometry dalej.
Zreszta o czym my mowimy... ja siedzialem ze osobe od Was ktora chciala mnie zabic a to ja ja zabilem :]]]
Ten straznik padl raz, pozniej natrafilismy go drugi raz w tym samym miejscu. Nasze postaci mowily cos tam do niego, a on nas olewal cieplym moczem i szedl jakby nigdy nic, poprostu sobie odchodzil. Przeciez to jest ucieczka, a za takie cos mozna (mozna bylo) zabic takiego kogos.
Zeby bylo jasne - nikt mnie o nic nie prosil. Najzwyczajniej na swiecie stalem obok - i uwazam ze efekt tego co tam sie stalo jest conajmniej nie na miejscu.
Wlasnie przez takie sztuczne traktowanie zasad - dzielenie na pvp i non-pvp - spieprzyliscie klimat jaki byl na DM. Bo nie mozna nawet w spokoju prowadzic wojny miedzy dwoma miastami - bo jedna beksa co to sie chce tytulowac straznikiem miejskim, wespol z wladza wyzsza - obracaja jakikolwiek klimat wynikajacy z zaleznosci miedzy graczami w zart...
Sorry Dhagt - ale wlasnie przy tym podejsciu jezdziecie z promowaniem totalnego braku klimatu - zastepujac go pustymi tekstami. Bo jak widac wiecej warte jest durne "oddaj zbroje" - niz proste wyciagniecie wniosku z faktu ze Delucja & Yew sa w stanie wojny. I kazdy o tym doskonale wie. I kazdy kto bierze na siebie brzemie bycia we wladzach tego miasta - ponosi konsekwencje.
Moze teraz przeprosicie tez Molaka - ktory byl regularnie lany za bycie straznikiem Delucji - chociaz nigdy pvp nie walczyl?
Tworzymy sobie cos w tym swiecie - a takimi pustymi regulami, zabijacie to na amen - bo logika jasno okresla co spotkaloby tego straznika w jakimkolwiek swiecie - natomiast - ja mam z nim rozmawiac? O czym? Co mamy mu napisac? Chcialbym uslyszesz jak ma wygladac klimat w tym miejscu - wobec osoby piastujacej to stanowisko?
Amen Pollack
Ja zabiłem 3 typów, z czego wszyscy mieli perm reda, 2ch było pvp a tylko jeden nie był. Po całym zajściu gadałem z minutę z jednym z typów, którego uznałem za przedstawiciela grupy (był z nich najbardziej rozpoznawalny/skoxany) i wszystko było wyjaśnione i dla niego jasne za co zginęli. Tak czy siak dostałem 96 i w sumie słusznie.
Choćby miał dopisek w paperdollu "chaoz ssie kule", to póki jest postacią neutralną, musisz mu napisać za co ginie. Raabin nie zrobił tego - jego błąd. Następnym razem będzie pamiętał ;) Wystarczyło głupie "giniesz za herb Yew".
Hexin: Tylko, ze 5 minut wczesniej bylo wyjasnione za co padl, a po drugie to nie bylo PK kompletnie bez slowa... przynajmniej z naszej strony. On sie slowem nie odezwal i szedl caly czas przed siebie, gdy my do niego pisalismy. Sam napisalem cos w stylu: 'a Ty znowu tu?' Czy to nie jest nawiazanie do sytuacji z przed paru chwil? Przeciez nikt nie jest taki glupi, zeby zapomniec to co bylo doslownie przed sekunda.
Hexin... Czy Ty musisz tak na sile zawsze po swojemu nawet wbrew logice - byle po zalozone linii obrony? To o czym pisze nie jest ani przeciw LoA - ani przeciw Yew - ani pro Chaos. Ludzie dostaja durne jaile za rzeczy - ktore sa znacznie bardziej klimatyczne - niz to czego sie od nich sztucznie wymaga. Sorki - ale wlasnie wymaganie sucheje formulki - to jest pojscie na latwizne - i nie ma nic wspolnego z proba ratowania klimatu. A pozniej te jaile leca na slepo - kazdemu po trochu zeby zachowac pozory przyzwoitosci.
Ten przypadek ktory kolo mnie biegal - nie byl losowym mieszkancem miasta. Tylko gosciem ktory tytulowal sie straznikiem - wiec nikt mu tego nie przykleil by default. Obral taka a nie inna sciezke. Ja rozumiem w szkole podstawowej - ale tu tez promujemy bez-stresowe wychowanie?
I co tego co wystarczylo - otoz uslyszal znacznie wiecej niz to co napisales. Jak widac - nie wystarczylo.
Dobra w takim razie i ja się udzielę, bo tak tu wspominacie o klimacie i tak dalej. Powiedz mi tylko jedno Pollack powołujesz się na klimat, a gdzie jest napisane że Yew ma z kimkolwiek wojnę? W ratuszu nie ma nic o tym, a na liście wojen nie ma wpisanego żadnego innego miasta. Zatem oficjalnie rzecz biorąc Yew nie ma z nikim wojny i przynależność do danego miasta czy nawet pełnienie funkcji w nim nie powinno być podstawą do wpadania bez słowa i zabijania. To że "władze" czyli 2-3 graczy z danego miasta umówiło się gdzieś słownie po za światem gry że zabijają się bo są wstanie wojny nie znaczy że upoważnia to kogokolwiek to zabijania wszystkich mieszkańców danego miasta. Dziś jeden z mieszkańców Yew zebrał pk w mieście rąbiąc sobie drewno, został zgrabiony a tłumaczeniem też było to że jest z Yew. To jest tak że że gracze pvp mają ze sobą "prywatne" porachunki, a próbują sobie dogryźć przez zabijanie mieszkańców danego miasta, by pokazać że nie warto zadawać się z tymi drugimi. Was i to może bawi, ale ludzi którzy grają tutaj na prawdę dla klimatu gry i jej specyfiki, na pewno odstrasza to że można po 2 dniach gry dostać tu pk nawet w mieście zostać zgrabionym ze wszystkiego, bez jakiejkolwiek podstawy fabularnej. Nie każdy tu ma po kilka postaci i znajomych, niektórzy tu właśnie zaczynają swoją przygodę z ultimą i nie mają się kogo zwrócić po pomoc jak padają i zostają zgrabieni ze wszystkiego bez powodu. Później taki gracz albo rezygnuje z gry tutaj, bo uznaje że nie warto bo nawet nie ma za co jedzenia kupić. Więc proszę Cię nie powołuj się na klimat tej gry bo chyba dawno zapomniałeś co to znaczy...
Wiedziałem że ktoś wyskoczy z tym, że mechanicznie nie ma wojny... :D
Khy... To ze zamkniesz oczy - nie oznacza, ze swiat wokol znika. Zapytaj burmistrza swego miasta jak sie ma sytuacja geopolityczna - jesli jej nie znasz. Kazdy ma prawo nie wiedziec - ale z braku wiedzy nie rob sobie tarczy. Wchodzisz w jakies srodowisko - wiec z laski swojej dowiedz sie co sie dzieje - bedziesz spal spokojniej. Nikt nie morduje mieszkancow Occlo & Cove - dziwne nie? Straznikow tez.
Co do mechaniki wojen - to jakbys wiedzial - zostalo to wszystko rownie mechanicznie wyciete - z powodu reformy (kolejnej) strazy.
Juz pomijam fakt - ze tenze wesoly straznik - padl raz. I doskonale wiedzial za co. Po czym wrocil ponownie w to samo miejsce - lejac sikiem prostym na to co sie do niego mowi i kogo mija. Full klimat.
Dokladnie, najsmieszniejsze jest to, ze on sam zachowal sie idiotycznie i jeszcze sie rozprul do GMów.
Pollack ale za kazdym razem gdy tworzycie taki topic mowie sie WAM a nie komus innemu (bo zauwaz ze nikt inny topicow nie zaklada) ze nalezy podac powod osobie ktora padla.
Poza tym jest tez uwzglednione ze powod "zginales za bycie mieszkancem" nie jest powodem do pk
Ale to przeciez nie jest pierwszy lepszy mieszkaniec. To jest STRAZNIK!
Cytat: Felixor w 2013 06 01, 19:52:39
Poza tym jest tez uwzglednione ze powod "zginales za bycie mieszkancem" nie jest powodem do pk
I jest to kolejną bzdurą DM, którą niektórzy uważają za dobre rozwiązanie.
Caly myk polega na tym. Ze Raban nie zabil go za pierwszym razem - tylko za drugim - kiedy jakby nigdy nic, wrocil sobie na miejsce - ignorujac wszystko co sie do niego pisalo. Mamy w regulaminie jakis wymog co do ilosci znakow w zdaniach, ktore sie pisze do osoby poszkodowanej?
Za pierwszym razem to akurat zeby bylo zabawniej - nie byl nikt z nas... Zabil sie o impy czy cos takiego. Oczywiscie pomoglismy im troche. Ale mimo wszystko jail dotyczy wspomnianej drugiej sytuacji.
I tak jak sobie tu piszemy - jest to kolejna glupia sytuacja. Problem w tym - ze dla wlasnego komfortu - stworzono sobie dwa swiaty - gdzie jeden sie napieprza bez konca - a drugi zyje sobie obok i jest strasznie zszokowany kiedy oberwie jakims odlamkiem. Rzecz w tym, ze nie wszysykich bawi CTG pod Brit - i traktuja te wojny po staremu (nieco bardziej klimatycznie) - razem z cala otoczka - a nie durnym nawalaniem sie w kolko.
Rzecz w tym ze idziecie panowie na latwizne i mordujecie klimat (a ciaglosc wydarzen i konsekwencja czynow jest jego nieodlacznym elementem), w obronie ktorego niby to wystepujecie. I sorry - stary jestem, gram tu tylko od jakichs 11 lat z okladem - i naprawde za ch.... nie potrafie zrozumiec jakiego zachowania od odgrywanej przeze mnie postaci oczekujecie w tym konkretnym wypadku. Przypominam, ze zaden z nas nie odgrywa hobbita z Occlo.
Powiem tak... Loled :) Pollack ni masz sie co produkowac bo niestety ale to co bylo te 8-9 lat temu juz nie wroci...
I teraz generalnie:
- Miasto YEW nie jest neutralne, Wladza tego miasta jest u graczy walczacych ktorzy maja kupe wojen. Daje tym graczom schronienie a biedni neutrale ktorzy tam mieszkaja tez im pomagaja bo placa na miasto podatki. - Tak Yew ma wojne z Chaosem, Orderem i Vesper a zabicie straznika miasta ktore lezy w rekach ludzi czynnie walczacej jest cholernie klimatyczne...
- Nie ma wojny mechanicznej? JEST FABULARNA, KLIMATYCZNA... placzecie o klimat a zaslaniacie sie mechanika..
I na koniec.. jezeli GM sadzi ze klimatyczne jest zabicie z bindem "giniesz bo masz ladna zbroje ktora jest duzo warta i zlupie ja z ciebie jesli nie polozysz jej na ziemi i oddasz mi jej dobrowolnie, tak jest to napad a ja jestem zlym morderca blablabla"
a nieklimatyczne jest zabicie straznika wrogiego miasta z ktorym toczy sie wojne od lat jest ona poparta calkowicie fabularnie i klimatycznie, do tego caly serwer wie ze mozna spokojnie siedziec w miastach ktore FABULARNIE sa neutralne i tam sie nikogo nie bije...
Szczerze... wiem ze sie mozecie starac, ale obecnie DM juz nie jest serwerem ktory przyciagal graczy bo byl klimatyczny obecnie jedyne co o nim mozna powiedziec to ze jest to server na ktorym jest łatwiej bo kazdy ma zakaz zabijania ;)
Cytat: KarlaK w 2013 06 01, 19:31:44
Sam napisalem cos w stylu: 'a Ty znowu tu?'
Ja niby-neutralowi, o którym pisałem wcześniej napisałem "chyba wiesz za co, prawda?" i zobacz nie wystarczyło :P
Nie stosuję żadnej linii obrony, bo temat mnie nie dotyczy. Postanowiłem podzielić się doświadczeniem, które sam niedawno miałem okazję zdobyć. Było to dość niesprawiedliwe w moim mniemaniu, bo "coś tam" napisałem poszkodowanemu, a potem rozmawiałem z jego kolegą - "przywódcą" i wszystko wyjaśniłem. Mimo wszystko poszedł GM-page i nawet nikt ze mną potem rozmawiać nie chciał. Zacisnąłem zęby, nie zakładałem tematu na forum, odsiedziałem swoje i następnym razem coś napiszę, choćby nie wiem jak głupie to było.
Jeśli rzeczywiście wcześniej zdecydowanie wyjaśniliście mu/jej, za co pada to wychodzi na to, że trzeba za każdym razem napisać te kilka słów a nie bazować na tym co było kiedyś czy nawet przed chwilą. Przyznam, głupie i bezsensowne, ale ratuje tyłek.
Pollack zatem według Ciebie pk, podczas pvm to nie pk ? Atakowaliście bez słowa po to by zabić, a to że nawet ostatni cios zadał mob, to nie usprawiedliwia atakującego, bo przyczynił się bezpośrednio do śmierci drugiego gracza. Potem i tak zgrabił ciało strażnika Yew więc było to zrobione wszystko z premedytacją. Irytuje mnie strasznie to że powołujesz się tak na klimat, ale nie potrafisz zrozumieć tego że nie każdy siedzi na jakiś komunikatorach głosowych, irc -cach czy innych żeby wiedzieć kto z kim prowadzi "prywatne" wojny. Trzymając się fabuły i klimatu gry, Yew według spisu wojen z kamienia w ratuszu nie ma z nikim wojny. Zatem Ci gracze którzy uzyskują informacje tylko w świecie gry zapewne nie wiedzą o tym że "miasto" ma wojnę z innym miastem. Mówisz też o tym że pełnił funkcje strażnika, jak dla mnie ta funkcja zobowiązuje do utrzymywania porządku w mieście, a nie jest automatycznym przystąpieniem danego gracza do "wojny" między kilkoma graczami. Prawdą jest to że próbujesz szukać usprawiedliwienia na siłę, jestem wstanie zrozumieć to że sama gra pvm wam się znudziła bo jesteście graczami z kilkuletnim stażem, ale po to jest status "gracz pvp" żeby właśnie tacy jak Ty czy Twoja frakcja mogła się trochę "urozmaicić" sobie rozgrywkę ale robiąc to z innymi którzy chcą tego samego. Ale są tu gracze którzy nie chcą się mieszać w prywatne konflikty innych i spokojnie sobie grać pvm. Wiem że łatwiej jest dowalić kogoś w kilku zgrabić tego co ma, bo zawsze to trochę ziółek więcej czy nawet coś fajnego się trafi, ale przez takie pk właśnie jak dziś , bez podstaw, bez klimatu, bez jakichkolwiek uzasadnionych pobudek z tego serwera ludzie odchodzą. Nie wiem jaki Ty masz staż z tą grą, ale ja miałem przyjemność zaczynać grać w tę grę na innym shardzie sporo czasu temu, gdzie ludzie jeszcze pamiętali co to klimat tej gry, bo większość graczy własnie gra tu dla jej specyfiki... Więc prosze Pollack jeżeli szukasz usprawiedliwienia dla tego pk, nie doszukuj się go w klimacie gry. Potem ludzie się dziwią czemu jest niski online, a to dlatego bo nowi nie mają przestrzeni i możliwości gry, bo wszędzie za "darmo" można dostać pk i zostać zgrabionym.
Za pierwszym razem jak padles bylo jasno napisane, ze dostales w leb za bycie straznikiem wrogiego miasta. To, ze nie wiesz, ze Yew ma wojne z polowa shardu to juz tylko i wylacznie Twoj problem. Piszesz, ze nie ma tego na kamieniu Yew, wiec mechanicznie nie ma wojny... Zdecyduj sie, zaslaniasz sie mechanika czy klimatem? Za drugim razem jak na nas wpadles to sam zachowales taki klimat, ze powinienes z miejsca dostac ze 3 arty od gma - wchodzisz w grupe chaosnikow ktorzy do Ciebie mowia i lejesz na nich cieplym moczem, odchodzac bez slowa.
@ Hexin - pewnie, ze mozna napisac elaborat na 2 strony. Tylko pytanie - po co - skoro on doskonale wiedzial za co padl - a my doskonale wiedzielismy za co go zabilismy? Nie gramy w muda. Zarowno gracze, jak i miasta - maja swoja historie & koncepcje - ktorej powinni sie trzymac. I akurat jesli chodzi o Yew - i to co sie z nim dzialo - jest tak piekielnie jasne i glosne, dla wszystkich poza Shaftem chyba, ktory chyba sie wlasnie odmrozil.
Powiem tak - gdyby ktos poszedl siedziec za zabicie straznika w Del - to z cala pewnoscia bym tego straznika wywalil z miasta na zbity pysk, jesli zglosilby gmpage.
@ Shaft - czytasz sobie wyrywkowo. Otoz Rabaan siedzi za drugi zgon tego pana. Za gonienie kogos nie dostaje sie jaili. A za drugim razem - ten pan olal nas koncertowo. Nie ma zadnych prywatnych wojen - wyjdz prosze z tej swojej drewutni i porozmawiaj z ludzmi w grze - jakie maja relacje z pobliskimi miastami. Skoncz juz prosze z ta nieswiadomoscia - odsylam do burmistrza Yew - na pewno z radoscia Ci to nakresli - i jesli uwazasz ta wojne za prywatna - to prosze, mozesz smialo tego burmistrza odwolac - ale dopoki tego nie zrobisz, jest ona takze twoja.
Caly problem polega na tym, ze gra mi sie nie znudzila - w innym wypadku - olalbym ten temat calkowicie. Rzecz w tym, ze promujemy calkowity brak konsekwencji w niektorych wypadkach - mechanicznie podchodzac do tematu. I chyba ktos przeoczyl fakt - ze skoro fabuly nie ma, bo questy sie nie tocza, GMi nie pchaja jej do przodu - to ksztaltuja ja gracze. I to gracze twierdza, ze miedzy Delucja a Yew jest wojna. Od dawna. Fabularna. A gildia chaosnicze - nie sa gildiami walczacymi. Zostawiacie nas samym sobie - a pozniej wywracacie do gory nogami sytuacje takimi jailami.
Ty wiesz co Ty mówisz ? Myślę że GM w logach widział co innego.
Po pierwsze, z samej gry nie dowiem się że "Yew" ma wojnę z połową shardu, bo mam tu konto zaledwie 60 dni a nie 10 lat, więc nie znam wszystkich sprzeczek fabularnych, po drugie władca Yew nadając mi funkcję strażnika nie wypisał mi listy frakcji czy miast z którymi mamy wojnę, więc nie mogłem o tym dziś wiedzieć. Po trzecie wpadliście, najechaliście myszką na każdego, zobaczyliście że jestem strażnikiem Yew (o czym fabularnie nie mogliście wiedzieć, bo nie przedstawiałem się wam. Ani nikt mnie o to nie zapytał) po czym poleciał paraliż i dostaje piorunem tak ? Z paniki odbiegam, bo trzymając się klimatu , ktoś mi robi krzywdę bez podania przyczyny. Wy biegniecie za mną po czym padam i jeden z was mnie zbiera. Potem wracacie na drugi koniec lochów i mówicie do jednego typa który był ze mną na pvp a jest mieszkańcem Cove że dostałem pk za "strażnika Yew" , do mnie ani jeden z was słowem się nie odezwał nawet po śmierci, co zresztą widział GM w logach, za drugim razem wróciłem to jedyne słowa jakie widziałem to były : "To znowu on", "Yewczyk", więc gdzie tu wytłumaczenie za co zginąłem za pierwszym razem ? Nie odzywałem się przez kilka sekund, po czym już poleciały na mnie zaklęcia od każdego maga więc mogłem zarzucić emotą że ze strachu tak mnie sparaliżowało że słowa wydusić z siebie nie mogę, ale oczywiście nie zdążyłem bo już byłem martwy drugi raz. Więc super klimat, jeżeli ktoś zabił klimat tej gry to tacy jak wy. Bez słowa czy rzucicie jakimś bindem i lejecie kogo chcecie. Wy zabiliście mnie za "strażnika Yew", w pierwszym tygodniu gry tutaj dostał pk od Vesper za to że biłem sobie niedźwiedzie w lesie z graczem z Yew. Więc przestań szukać usprawiedliwień bo macie tylko jeden cel, dowalić wszystkim, tylko że problem macie ze sobą taki że nie wiem może was nie stać na odwagę by robić to z graczami ogarniętymi na pvp i przynajmniej na lepszych statach którzy mają szansę chociaż walkę podjąć. Bez mechaniki gry czyli tego że w po najechaniu na mnie myszką widzieliście że jestem strażnikiem to jaką podstawę do pk mieliście ? Skąd wiedzieliście że jestem strażnikiem ? Skoro to było nasze pierwsze spotkanie ? I ja się nie przedstawiłem i nikt mnie o nic nie pytał ? Więc proszę Cię nie pisz mi tu do cholery kto nie trzyma się klimatu, a kto mechanikę wykorzystuję, bo bez niej nie wiedział by nikt z was kogo nawet pekuje...
Jeszcze raz:
- postać pvp, to taka która walczy/walczyła pvp. Taką postać można zabić bez słowa
- każdą postać można zabić. Jeśli zabijasz postać non - pvp ( czyli taką która nigdy nie walczyła pvp) musisz podać powód pk ( cyt. "Zabijając gracza non-pvp trzeba podać powód przed lub po peka. Powód musi mieć uzasadnienie fabularne, powinien być rozbudowany (nie mówimy o zabindowanych na stałe emotach"
- zmiana ( z rozbudowanym powodem pk na non - pvp) została wprowadzona by własnie nie było pk z podaniem powodu na "odpier..."
- w sytuacji o której mówimy, powód to było jedno zdanie ( przy dobrych chęciach można uznać to za zdanie), a to od lutego tego roku za mało.
Podsumowując, możesz zabić każdą postać. Jednak przy jednych postaciach (Chaos/Order/Vesper/Loa) nie musisz się wysilać - pisząc elaboraty - a przy innych musisz (wszyscy spoza wymienionych).
Chłopaki, tak szczerze, jak to jest, że zawsze to Wy macie z tym problem? Za PK zdarzają się jaile osobom ze wszystkich frakcji, nikt nie robi statystyk gdzie więcej a gdzie mniej. Ale problem z tym ma tylko jedna. To mnie ciekawi. Nie traktujcie tego jako ataku, może mały prztyczek, bo to, że Dhagt od lutego musi po raz trzeci albo czwarty przeklejać zdania z regulaminu, nawet mnie zmęczyło. Jaśniej tych zasad już wyłożyć chyba nie sposób, a wciąż spotykamy się z niezrozumieniem. Chyba, że to nie niezrozumienie, a sprzeciw.
Tin - oj nie tylko my. Rzecz w tym ze nie mam na chwile obecna dostepnego opiekuna (bo go nie mamy praktycznie od 3 lat) - zeby rozmowic sie bezposrednio. Druga sprawa - ze chaos ma w koncepcji wpisane jednak nieco inne podejscie do neutrali, niz pozostale wymienione - stad i sytuacji watpliwych mamy wiecej. Z tym, ze ta dla mnie akurat wcale watpliwa nie byla.
Bo ten pan nie jest neutralem. Jesli wladze Yew - czynnie & jawnie wspieraja jedna z frakcji wymienionych przez Dhagta - to dla mnie cala wladza Yew laduje w tym samym koszyku. I jak do tej pory raczej nie rezalismy bez slowa yewianczykow (nie uczestniczacych w walkach bezposrednio).
@ Dhagt - mam problem z tym regulaminem. On kompletnie ignoruje fabularne eventy, ktore maja miejsce w grze. I kaze zachowywac sie graczom idiotycznie. Jesli 2 osoby z gildii X czynnie walcza. To dlaczego ja musze 3 osobie z ich gildii (ktora nie walczy) - tlumaczyc za co ginie? Ta osoba jest idiota (ze tego nie rozumie) - czy ja musze udawac takowego - wypisujac rzeczy oczywiste? Dlaczego "wall of text" po smierci - jest wazniejszy niz prawdziwy fabularny powod - ktory strona sporu zawsze moze przedstawic GMowi po fakcie - jesli nie jest na biezaco? Nie probojemy wszystkiego nieco za bardzo zautomatyzowac, zaszufladkowac?
@ Shaft - po raz kolejny Ci napisze. Nie wiem jak wy sie tam ze soba porozumiewacie w tym Yew - ale mam gleboko gdzies fakt ze Ty jestes niedoinformowany. Zanim przyjales funkcje - mogles sie zainteresowac tematem obszerniej. Nieznajomosc zasad szkodzi... Mam nadzieje, ze nastepnym razem juz bedziesz wiedzial za co.
Cytat: Pollack w 2013 06 01, 18:55:13
Czy moge prosic o wytlumaczenie mi - w jaki sposob uziemienie straznika reprezentujacego wladze wrogiego miasta (z ktorym toczy sie wojne) moze byc nie-klimatyczne? Szczegolnie ze nie bylo to durne pk - bo z 3 osob - zostala wyluskana wlasnie ta jedna - bardzo konkretnie.
Najpierw nieklimatyczne zabijanie pol-demonow. Teraz juz nawet wladze & reprezentacja wrogich miast jest pod ochrona? Dokad my z tym zmierzamy...?
PS. Zeby bylo zabawniej - komentarz do zgonu - zostal wygloszony po fakcie - z tym, ze nie do odbiorcy a do jego towarzyszy. Moze powinnismy szukac jego ducha i biegac za nim tak zeby uslyszal?
"Nie moglem klimacic bo go zabilem. " ;D Naprawde ? .... to jest Twoja linia obrony ?
Naprawde nie wiem jak to skomentowac zeby Cie nie obrazic...
Cytat: Pollack w 2013 06 01, 21:49:18
Druga sprawa - ze chaos ma w koncepcji wpisane jednak nieco inne podejscie do neutrali, niz pozostale wymienione - stad i sytuacji watpliwych mamy wiecej. Z tym, ze ta dla mnie akurat wcale watpliwa nie byla.
Pollack, do tej pory trzymałeś się logicznych argumentów. Nie dorzucaj do nich czegoś takiego. Koncepcyjnie zły chaos biega z koncepcyjnie dobrym orderem. Sam ten fakt powoduje to, że nie powinieneś uważać się za kogoś więcej niż zwykłego członka GW. Tylko nie odbierz tego za atak czy coś, taki logiczny wniosek.
Może zróbmy inaczej, o ile jest jakikolwiek sens kontynuować ten temat.
Pochwalcie się w jaki dokładnie sposób zakomunikowaliście tej osobie za co jest/będzie bita. Dokładne słowa, jak to wyglądało. Dopiero wtedy możemy porozmawiać o ewentualnym nazwaniu tego klimatem. Widzę same ogólniki odnośnie tego wydarzenia, więc zaczynam podejrzewać, że było coś w stylu "ty, gin, yew, pac" a wtedy byłoby to dość żałosne przedstawiać się jako ci poszkodowani.
Wpadli na siebie przedstawiciele 2 walczacych ze soba miast / ksiestw. Od dawna. Sytuacje ta wypracowali gracze - bo kiedys te miasta mialy swietne relacje. Wiec teraz rowniez gracze ponosza konsekwencje. I jeden z nich wlasnie je poniosl - jego problem polega na tym, ze podpisal cos (wstapil do strazy miejskiej) - nie zastanawiajac sie nad konsekwencjami.
Wiec to, ze go zabilismy, bylo nieklimatyczne, czy tak? Wzgledem fabuly DM i biezacej sytuacji politycznej oczywiscie, czy tak?
Powinnismy byli przytulic i odprowadzic do moongate.
@ Hexin - w 2 punktach:
1. Sam napisales, ze wedlug Ciebie wystarczyloby zeby napisac ze oberwal za bycie straznikiem yew. No i wlasnie to uslyszal za pierwszym razem kiedy zabily go impy. Za drugim razem bylo to juz bardziej w kontekscie jego radosnego powrotu na miejsce - gdzie jakby nigdy nic przymaszerowal sobie z powrotem. Fabularnie - nie powinnismy sie do niego wcale odzywac. Mamy wojne. Ale to tylko taki durny fabularny wymysl...
2. Co do biegania z Orderem. Wiesz na czym polega idea samego chaosu? Troche czasu minelo odkad sie pozegnalismy - ale to wlasnie jest nieprzewidywalnosc i pewnego rodzaju konformizm (aczkolwiek trudno nakreslic jedna linie - bo i sama grupa nie jest przeciez jednolita). Otoz tak sie sklada ze w imie partykularnych interesow - mamy dosc spora swobode w dobieraniu sobie chwilowych sojusznikow. Wystarczy przesledzic metody postepowania niektorych bostw z naszego panteonu.
Ad1. Owszem, ale po zabiciu go osobiście a nie po zabiciu impami. Może nie jest to zbyt logiczne, ale tak działa na tym serwerze system karania. Sam się o tym przekonałem a wraz ze mną wielu innych. Może też jednak trzeba było się bardziej wysilić zabijając osobę non-pvp, którą widzieliście pewnie po raz pierwszy na oczy... sam nie wiem, nie jestem specjalistą, też siedziałem za takie głupoty.
Ad2. Myślę, że z tym waszym dobieraniem sobie sojuszników jest trochę jak z gościem, który zostając strażnikiem Yew nie był świadom kto jest władcą tego miasta i co go czeka. Wytłumaczenie niby jest, ale nie trzeba sztabu specjalistów żeby wiedzieć jak jest. Jeszcze jestem w stanie zrozumieć sojusze z vesper/loa kimkolwiek z GW, ale order? Frakcja, która od samego początku istnienia tego serwera jest największym wrogiem? Zarówno klimatycznym jak i mechanicznym (przez wiele lat to były główne frakcje zwalczające się, a nowi łączyli się albo z jednymi albo z drugimi). Nawet EA tworząc UO stawiało order i chaos naprzeciw sobie, co widać na każdym kroku, nawet na przykładzie trójkątnych tarcz.
Robienie takiego sojuszu to klimatyczny strzał we własną stopę i używanie tej przykrywki z "przebiegłością i zdradliwością chaosu" jako kuli. Może i podparcie jest, może nawet dosyć solidne, ale pobiegać nie pobiegasz, więc nie udawaj, że jest wszystko w porządku, bo z twarzą z czegoś takiego wyjść się zwyczajnie nie da.
Hexin
ad.2. Trafny argument. Ale przed ksiestwami. Bo to co mamy od tego czasu - to juz nie jest ten sam podzial. Mamy ksiestwa, gdzie te grupy sie nieco wymieszaly. Zreszta wszyscy bylismy kiedys w orderze...:) A 3/4 osoby bylo w chaosie. Mimo wszystko - jesli ktos chce z tego powodu wyciagac wnioski - to smialo.
ad.1. Ja nie mam GMowych tabelek z flagami - zebym zawsze wiedzial kto jest pvp a kto nie. Orientuje sie uzywajac wyznacznika fabularnego. Zostawanie straznikiem miasta czynnie bioracego udzial w walkach (poprzez swoje wladze) - czyni Cie strona konfliktu. Wedlug regulaminu - rownie dobrze odmrazajac sie dzis - musialbym zaczac klimacic z Hektorem, bo lata bez LoA nad glowa.
A swoja droga - pogratulowac polityki kadrowej w Yew.
Jak banowalem graczy pvp z delucji to sie odgrazaliscie ze bedziecie pekowac wszystkich mieszkancow Yew az miasto upadnie.
Minelo kilka lat a wy nie potraficie zabic neutrala bez wywlekania placzow na forum.
Yew jest wciaz zywe a del umarla. Gdyby, nie placze chosu to juz dawno by was zamobili. Del nadal istnieje tylko dlatego, ze nikomu nie che sie ogarniac tego spamu jaki byscie narobili na forum. Bo prawde mowiac powinni was przerzucic do orderowego maista i zamknac del. Moze pojawia sie jacys nowi gracze godni tego miasta.
To nie nasza wina ze wam sie z zazdrosci zwieracze zakleszczyly.
Teraz musiscie pekowac jak leci, zeby zachowac pozozry, ze choas istnieje.
Tak ja to widze.
Dlatego najbezpieczniej domniemywać niewinności potencjalnej ofiary, a nie widząc nick XYZ wygodnie zakładać, że pewnie jest jakoś powiązany ze światem PvP.
Nie ma co debatować nad tematem, bo fakt pozostaje jeden. Tak jak niedawno dowiedzieliśmy się, że już nie można zabijać kogoś tylko za to, że ma czerwony nick (ktoś dostał jaila), tak dzisiaj dowiadujemy się, że sama przynależność do miasta również nie daje takiej możliwości.
Może i ekipa zabija w ten sposób jakąś tam część klimatu, ale z drugiej strony hej... który z Was może z ręką na sercu przyznać, że swoją postacią emituje tony klimatu? Ograniczacie się do "ty mieć XXX nad głową, gin", to nie dziwcie się, że ekipa odbija piłeczkę i utrzymywać klimatu wokół Was nie chce. Szczególnie w przypadku kiedy jest on jedynie ułatwieniem/wymówką do pk postaci, którą widzicie pierwszy raz na oczy.
Pewnie skoro czujecie się chaosem, to coś tam odgrywacie za murami Delucji, ale sytuacja jest dość podobna do wampirów, które swego czasu uważały się za mega klimatyczne. Może i w swojej zamkniętej grupie, gdzies w zamku odgrywali kilkugodzinne klimatyczne sceny. Może nawet i były cudne, ale jak już wyszli za miasto na pk, to kończyło się na:
- jesteśmy głodni a ty masz krew
- macie obok niedzwiedzia, on ma więcej
- ... Corp Por.
PS. Dragart, 10/10 :D
No tak, bo to temat o pojazdach osobistych, brawo Dragart. Kiedyś miałem Cię za poważnego człowieka, ale z każdym Twoim postem to się zmienia.
Szkoda tylko, że pewnie zainteresowany - padnięty strażnik Yew dostał strażnika a nikt go nie poinformował KLIMATYCZNIE i w grze jakie mogą być tego konsekwencje, i jakie są stosunki z innymi miastami.
Sytuacja jaka tu opisujecie jest dość dziwna, bo zainteresowani ze strony chaosu podali argumenty, a strona zgłaszająca "nieklimatyczne PK" wypunktowała tylko elementy regulaminu, które w tej kwestii imo w ogóle nie powinny być przytaczane.
Natomiast jedni próbują tu przywoływać mechanikę, która akurat jest poroniona - każdy o tym wie.
Inni natomiast przytaczają inną sytuacje gdzie chaos występuje ramie w ramie z orderem na LOA. ( Wróg mego wroga jest moim przyjacielem. ). - co też nie powinno tu być przytaczane.
Zastanówcie się obiektywnie, nie stawiając się po żadnej ze stron czy aby na pewno ta sytuacja wymagała jaila?
Dragart - moze dla odmiany czasem zaloguj sie tez na DM?:) Bo mam wrazenie ostatnimi czasy, ze Ty nawiedzasz jakies swiaty rownolegle.
Btw - Ashe jest dalej slaba?
A powazniej - o czym Ty wlasciwie piszesz? Del umarla? To kto tego yewianczyka zabil - te moby z Del? Ciezko Cie chlopie powaznie traktowac...
I jakie znowu placze? Nie zgadzam sie z podejsciem ekipy do tego tematu - a to forum jest od dyskusji, masz z tym jakis problem - to nie czytaj. Ja dalej nie wiem co wlasciwie powinnismy temu "ryczacemu straznikowi" napisac - ponad to o czym wiedza wszyscy, oprocz niego samego...
@ Hexin - po prostu nie uwazam za dobrego podejscia, gdzie wywalenie 3 stron tekstu o rabunku, ktory zawsze mozna sklecic na poczekaniu, jest lepsze - niz fabularnie podyktowany powod (wypracowany w przeszlosci). Kiedys sie bawilismy w RPG, gdzie akcje wywolywaly reakcje - a teraz sie bawimy w dupochrony - piszac co slina na jezyk przyniesie nad cialem i zastanawiajac sie czy juz wystarczy.
No widzisz, ja chaosnikow pekujacych neutrali nigdy nie uwazalem za powaznych ludzi. Moim zdaniem to sa drobni cwaniacy, ktorzy lubia psuc zabawe innym, ale tylko w 3v1, no bo 1v1 mozna czasem pasc.
Po tylu laatch gry uwazam , ze tacy ludzie uzywaja swoich postaci w grze do kompensowania kompleksow z reala.
Jak banowalem chaos na kamieniu miasta Yew, to ludzie mowili mi, ze sie nie da. Licho do mnei na priw pisal, ze nie moge tego zrobic. Ja poszedlem do sali tronowej i wywalilem pekatorow z Yew.
No i co sie stalo ? Nic ... okazalo sie, ze jednak sie da.
Prosilismy was zebyscie nie zabijali ludzi w meiscie, z 50 razy ... nie dzialalo. W koncu dostaliscie to na co zaslyzyliscie. Myslelisce ze ejstescie nietykalni bo macie kolegow w ekipie, przejechaliscie sie na tym.
Teraz macie zadre na honorze i podkopane poczucie wlasnej wartosci ...
P.S. Nigdy nie banowalismy klimaciarzy,ktorzy przestrzegali praw Yew. No chyba ze z rykoszeta ale nikt nie jest doskonaly ;)
Pollack :
Pisze jak bylo. Wszyscy o tym wiedza, ze wtopiliscie z kozaczeniem w Yew. Mysleliscie, ze bedzie jak w Cove i sie zdziwiliscie ...
Okazalo sie, ze Yew nie chce robic za strefe pvp.
Boli ? Nie moj problem, to jest wasze dziedzictwo. Zapracowaliscie sobie na to.
Boze, Dragart... O czym Ty wogole rozmawiasz?
Dragart... Moje kontakty z Yew urwaly sie z odejsciem starej Fianny - w ktorej Ciebie nie bylo. Wiec po co Ty teraz wypisujesz te dziwne rzeczy? Chaos Cie straszyl? Licho Cie straszyl? A Ty taki odwazny wbrew wszystkim... Podbudowales sie juz, wystarczy. Przykro mi - nie pamietam Cie - musiales jednak byc kims malo waznym.
A ja nadal nie wiem - jak zgodnie z regulaminem powinnismy sie zachowac wobec tego straznika - zeby jednoczesnie postapic zgodnie z koncepcja postaci & fabula.
Ale lepiej poczytajmy jeszcze raz jak to Dragart zatrzymal Chaos.
Widocznie problem nie leżał w samym pk tej osoby, tylko w klimacie. Jakby nie patrzeć nie był postacią pvp, co jasno określił dhagu w tym temacie, bo zwyczajnie nie brał udziału w walkach. Z tej racji mieliście powód uzasadniony żeby go zabić, ale również obowiązek odpowiednio się przy tym wysilić. Najwidoczniej tego drugiego zabrakło, bo uznaliście, że zabicie za samą funkcję strażnika we wrogim mieście wystarczy.
Wniosek prosty : nie walczył/nie jesteś pewien czy walczył, bo jego imie nawet nie obiło Ci się o uszy - masz klimacić. I nie piszę tego żeby Was jakoś pouczać. Jako gracz pvp, który bawi się w to jedynie jak jest przeciwnik, nie jest w moim interesie żebyście za jakieś głupoty przesiadywali 4 dni w pace.
Ale po jego pierwszym padzie raaban wytlumaczyl za co tamten dostal w leb - za to jaila nie dostal (tak wnioskuje, bo wtedy ja tez powinienem tego jaila wylapac). Jail byl za drugi pad, ktory byl 5 minut po pierwszym z delikatnym nawiazaniem slownym do akcji z przed chwili. Gosc sie wskrzesil, wrocil w to samo miejsce po to chyba nie musze mu ponownie tlumaczyc za co dostal w czapke?
wychodzi na to, że pierwsze tłumaczenie musiało być w najlepszym przypadku mierne. Jak na osobę "w świetle prawa" neutralną pewnie ekipa oczekiwała czegoś lepszego.
Wszystko cacy i git, ale..
Dlaczego Raban siedzi? Też go atakowałem telekinezą, a Raaban go tylko dobił, jak miał +-10%. Wydaje mi się, że też powinienem kiblować.
A poza tym wrócił na pole walki, więc w papę, pr0ste.
Cytat: TymiC w 2013 06 02, 00:27:14
Wszystko cacy i git, ale..
Dlaczego Raban siedzi? Też go atakowałem telekinezą, a Raaban go tylko dobił, jak miał +-10%. Wydaje mi się, że też powinienem kiblować.
A poza tym wrócił na pole walki, więc w papę, pr0ste.
bo nie będziesz siedział za samo zadanie dmg'u
liczy się to - kto kogo zabil? i kto zgrabil
Cytat: Dragart w 2013 06 01, 23:39:20
No widzisz, ja chaosnikow pekujacych neutrali nigdy nie uwazalem za powaznych ludzi. Moim zdaniem to sa drobni cwaniacy, ktorzy lubia psuc zabawe innym, ale tylko w 3v1, no bo 1v1 mozna czasem pasc.
Po tylu laatch gry uwazam , ze tacy ludzie uzywaja swoich postaci w grze do kompensowania kompleksow z reala.
Jak banowalem chaos na kamieniu miasta Yew, to ludzie mowili mi, ze sie nie da. Licho do mnei na priw pisal, ze nie moge tego zrobic. Ja poszedlem do sali tronowej i wywalilem pekatorow z Yew.
No i co sie stalo ? Nic ... okazalo sie, ze jednak sie da.
Prosilismy was zebyscie nie zabijali ludzi w meiscie, z 50 razy ... nie dzialalo. W koncu dostaliscie to na co zaslyzyliscie. Myslelisce ze ejstescie nietykalni bo macie kolegow w ekipie, przejechaliscie sie na tym.
Teraz macie zadre na honorze i podkopane poczucie wlasnej wartosci ...
P.S. Nigdy nie banowalismy klimaciarzy,ktorzy przestrzegali praw Yew. No chyba ze z rykoszeta ale nikt nie jest doskonaly ;)
Pollack :
Pisze jak bylo. Wszyscy o tym wiedza, ze wtopiliscie z kozaczeniem w Yew. Mysleliscie, ze bedzie jak w Cove i sie zdziwiliscie ...
Okazalo sie, ze Yew nie chce robic za strefe pvp.
Boli ? Nie moj problem, to jest wasze dziedzictwo. Zapracowaliscie sobie na to.
Jezeli twoim zdaniem jest niewłaściwie by chaosnik bił neutralnego gracza, to ja bym ci raczej proponował jakieś inne gry w których jest jedna wielka harmonia i krainy w kolorach tęczy
wtedy może ci nikt nie będzie psuł zabawy i się odnajdziesz
coz, skoro nie ma na kamieniu wypisanej wojny - wojny nie ma, klimatycznie i mechanicznie, ustalcie sobie ze wojna jest, to bedzie, zamiast starac sie uswiadomic, ze "ciastko jest, tylko go nie widzimy..."
ktos tam wyzej napisal, ze gracze pvp to cwaniaczki, ktore chca psuc gre innym, owszem, tak to juz jest, dlatego Ci, ktorzy nie chca cwaniaczkom pomagac w podbudowywaniu ego ubiciem postaci bez bojowek itp poprostu sobie daruja gre na DM, bo szkoda nerwow... i taki temat genialnie podsumowywuje fakt, ze na DM nie ma sensu wracac, bo wciaz to samo bagno na liscie online, byloby milo gdyby poszly w koncu jakies perm bany, zamiast kolejnych 96h, z ktorych i tak ukarani sie smieja...
Cytat: Evilas w 2013 06 02, 01:28:24
coz, skoro nie ma na kamieniu wypisanej wojny - wojny nie ma, klimatycznie i mechanicznie, ustalcie sobie ze wojna jest, to bedzie, zamiast starac sie uswiadomic, ze "ciastko jest, tylko go nie widzimy..."
ktos tam wyzej napisal, ze gracze pvp to cwaniaczki, ktore chca psuc gre innym, owszem, tak to juz jest, dlatego Ci, ktorzy nie chca cwaniaczkom pomagac w podbudowywaniu ego ubiciem postaci bez bojowek itp poprostu sobie daruja gre na DM, bo szkoda nerwow... i taki temat genialnie podsumowywuje fakt, ze na DM nie ma sensu wracac, bo wciaz to samo bagno na liscie online, byloby milo gdyby poszly w koncu jakies perm bany, zamiast kolejnych 96h, z ktorych i tak ukarani sie smieja...
wyjdz
Po zapoznaniu się z logami uważam, że jail jest słuszny. Tak, wyprzedzam pytanie, przeczytałem logi z obu sytuacji. Było was tam tylu i naprawdę się nie wysililiście. Nikt nie każe Wam pisać elaboratów, ale chociażby na 1-2 proste zdania stać te 3-4 osoby. Nie może być tak, że gildie walczące raz bronią się klimatem, a raz regulaminem.
To jeszcze jedno pytanie.
Czym sie rozni sytuacja A - gdzie GM robi questa z jedna grupa - po czym na koncu tegoz eventu (wewnetrznego) - wysyla ta grupe zeby wyrznela neutrali w jednym z miast. Gdzie otoczka klimatyczna miala miejsce wczesniej - ale sami zainteresowani zostaja zaszlachtowani - i nie maja zielonego pojecia za co. Tak jest ok?
Sytuacja B - dwa miasta prowadza wojne - ale wynika ona z akcji / reakcji graczy. I tu juz otoczka fabularna nie ma znaczenia?
Reasumujac - w obu wypadkach osoby, ktore oberwaly - wylapaly nie za obszernym wytlumaczeniem za co konkretnie. Dlaczego sytuacja numer 1 to klimatyczne PK - a druga juz nie? Zaznaczam ze obie sytuacje - mialy osadzenie czy to w przygotowaniach przed, czy tez w wielu mniejszych incydentach, sytuacjach poprzedzajacych.
Co je rozni w takim razie - ze jedna zasluguje na jaila a druga juz nie? Niech zgadne... w drugim wypadku zabralismy demona i dlatego poszlo zgloszenie.
Dlaczego nowy regulamin - kompletnie olewa fabule & relacje miedzy grupami, w ktorych znajduja sie gracze?
@ Guardian - srednio zabawne to co piszesz - zwazywszy, ze nie tak dawno pisales o tym, ze brakuje Ci klimatu dawnego chaosu & reakcji ludzi na sam ich widok - ze sie tak cukierkowo teraz robi. A teraz slysze, ze nawet nie mozemy zabic straznika wrogiego miasta - bez elaboratu na temat naszych powodow. Bo on mogl nie wiedziec... Co wiecej poza tym, ze zginal za bycie straznikiem yew - mielismy mu napisac? Mozesz mi to bardziej szczegolowo wylozyc?
@ Guardian - po raz nty - nie jestem i nie bylem w gildii GW. A wprowadzenie ich uwazam za jeden z najgorszych pomyslow w historii dmki.
Napisałem bez elaboratu,ale z sensem. Pytanie, czy słowa, cytuję "Strażnik Yew poniósł karę" wystarczą? Co do questa z wyrżnięciem Cove to poleciała i notka na stronie i poleciały global emoty. Co do klimatu starego chaosu, chodziło mi o coś innego co pisałem Wam kilkukrotnie na ircu, być może i na forum. Jeśli miałbyś jakieś pytania to proszę raczej na pw.
E: Nie regulamin olewa te relacje, tylko GW swego czasu zaczęło je olewać a teraz nagle sobie o tym przypominają.
Możesz zabić strażnika wrogiego miasta, ale jeżeli nie jest on zapisany do gildii walczącej to trzeba wg regulaminu wcześniej zaklimacić.
Nie przegada się tego.
Zdaję sobie sprawę, że przez regulamin czasami gracz może się czuć rozżalony, ale umówmy się, chyba zasady są lepsze niż brak zasad.
Pollack, przyczepiłeś się klimatyczności sytuacji a tymczasem sprawa wygląda następująco :
Twoi koledzy wyszli szukać fragów w kilka osób, ale nikogo nie było z walczących. Natrafili na jakiegoś nooba, którego jedynym grzechem było to, że mial w paperdollu dopisane "strażnik Yew". Zabili go pisząc przy tym 2 zdania proste.
Prawda, mieli ku temu powody, w końcu nie lubicie się z miastem Yew, ale to nie zmienia sytuacji : zabili gracza nie walczącego , do tego nooba i bez jakiegokolwiek klimatu.
Na końcu owego "strażnik Yew poniósł karę" powinna widnieć gwiazdka, która oznaczałaby "klimat w domyśle, bo nie chce nam się pisać a sprawa jest dla nas oczywista". Fakt, sprawa oczywista, ale regulamin wymaga nie dostawiać takiej gwiazdki na końcu tylko wysilić się. Deal with it, ktoś nie jest GW/znanym graczem z pk, to masz się wysilić. Od dłuższego czasu wymaga się tego od nas, ale nikomu nie chciało się dotąd tym zajmować. Widać dlaczego - odzew na forum kilkustronicowy.
po tych wszystkich stronach, które przeczytałam, mam tylko jedno pytanie:
czy w chaosie grają debile?
czyli:
Debilizm - Niepełnosprawność intelektualna w stopniu lekkim (upośledzenie umysłowe lekkie, dawniej debilizm – niestosowana z uwagi na negatywne znaczenie w języku potocznym) – poziom intelektualny osób dorosłych charakterystyczny dla 12. roku życia. Ta forma deficytu intelektualnego stanowi najwięcej rozpoznań. Osoby takie są samodzielne i zaradne społecznie, nie powinny jednak wykonywać zawodów wymagających podejmowania decyzji, ponieważ nie osiągnęły etapu myślenia abstrakcyjnego w rozwoju poznawczym. Życie rodzinne przebiega bez trudności. W socjalizacji mogą nabywać zaburzeń osobowościowych, ze względu na atmosferę otoczenia i stosunek innych. Obecnie istnieje tendencja do wprowadzania zajęć korekcyjnych, przy intensywniejszym treningu poznawczym w dłuższym czasie osoby z upośledzeniem w stopniu lekkim osiągają podobne wyniki co osoby z przeciętnym IQ. Do 12 roku życia brak różnic rozwojowych.
IQ w skali Wechslera: 55 – 69.
to pytanie jest uzasadnione, ponieważ milion razy było tłumaczone jak trzeba klimacić żeby móc zabić bez kary.. a ci nadal nie rozumieją..
PROSZĘ ZASTANÓWCIE SIĘ NAD SOBĄ..
Guzik mnie obchodzi jak umotywowałaś tą swoją wypowiedź. Nagroda wędruje/G.
Cytat: Hexin w 2013 06 03, 00:39:12
Od dłuższego czasu wymaga się tego od nas, ale nikomu nie chciało się dotąd tym zajmować.
To jest nieprawdziwe stwierdzenie. Wszystkie zgłoszenia pvp rozpatrywane są/były przez porządkowych, teraz dodatkowo opisujemy każdą sytuację na swoim forum. Wiele zgłoszeń - od graczy - zostało przez nas odrzuconych jako nieuzasadnione (takie też opisujemy).
Każdy ma prawo zapytać o cokolwiek związanego ze swoją postacią. Jednak lepszą formą jest bezpośredni kontakt z ekipantami, co polecam na przyszłość.
No cóż z tego co widzę to są gracze którzy zawsze mają rację i są gracze którzy jej nie powinni mieć. są też gracze którzy nie mogą obrażać ani wyzywac bo od razu dostaną karę lub upomnienie. istnieją też tacy którzy mogą robić co im się podoba bez skutków.
Brawo droga administracjo. przykro się na to patrzy.
Cytat: droida w 2013 06 03, 06:52:15
.
Czytając ten post zastanawiam się nad jednym.. Jak ktoś o tak elementarnym braku zrozumienia regulaminu nie ma tu jeszcze bana.
Wiesz co Drioda, tenze twoj post swiadczy jedynie, ze jestes klasycznym przypadkiem z grupy, ktora wlasnie przytoczylas...
Reprezentujesz miasto (pelnisz funkcje publiczna), walczysz czynnie pvp i nie widzisz zadnej korelacji miedzy soba (burmistrzem) a straza miejska, ktora powolujesz. Typowy przyklad sytuacji gdzie wskazana persona - chce miec ciastko i zjesc ciastko.
Mamy totalnie sztuczny podzial na pvp, non-pvp - ktory jest tylko i wylacznie do wiadomosci gmow. Spokojnie moge wskazac 3-4 osoby z Delucji - ktore sa atakowane bez stresu, a pvp na oczy nie widzialy - one tez sa oflagowane pvp? Wyglada na to ze tak. No zabawne? Nie bardzo. Dodatkowo - po zniesieniu zakazu wspolgrania 2ndami - burdel w tym kto z kim i dlaczego jest jeszcze wiekszy - bo jak sie okazuje supportowanie wrogiej strony, to za malo zeby byc oflagowanym pvp...
Informacyjnie - NIGDY nie siedzialem, ani nie mialem warna za atak na kogokolwiek (rowniez jako skryto) - jednakze tego straznika - tak samo jak kazdego innego, zabilbym od reki, bazujac na danej, znanej mi i ogolowi sytuacji fabularnej. I nie - nie dlatego ze byl z Yew. Tylko dlatego ze byl straznikiem z Yew, swiadomie przyjal ta funkcje. Szkoda ze tej drobnej roznicy jakos nie chcemy zauwazyc.
Pewnie, ze w regulaminie stoi jasno, ze jak cos jest nie-oflagowane (albo ma sie watpliwosci) - to trzeba wrzucic kilka bindow, zeby byc bezpiecznym (albo walnac zawsze bezpieczna formulke o rabunku). To akurat kazda srednio-rozgarnieta nawet osoba wie. Ale... Rownie dobrze mozna tam wpisac potrzebe tanczenia nad cialem po kazdym ataku. Tylko co ten zapis regulaminu, czy jego mechaniczne odbebnienie - ma wspolnego z klimatycznym PK?
Poddaje sie. Chcecie to zamknijcie.
Cytat: Dusiek w 2013 06 03, 07:06:06
No cóż z tego co widzę to są gracze którzy zawsze mają rację i są gracze którzy jej nie powinni mieć. są też gracze którzy nie mogą obrażać ani wyzywac bo od razu dostaną karę lub upomnienie. istnieją też tacy którzy mogą robić co im się podoba bez skutków.
Brawo droga administracjo. przykro się na to patrzy.
No, to prawda, Dhagu jest zbyt wyrozumiały, ale gdyby rozdawał bany za bluzgi jakie w jego stronę lecą, to sporo osób już by tu od dawna nie grało. Podejrzewam, że gdybym ja wyskoczył z tekstem "chyba Cie poje**" do np. Maetalla, to miałbym najmniej 28 dni odpoczynku od gry ;)
Edit :
CytatSpokojnie moge wskazac 3-4 osoby z Delucji - ktore sa atakowane bez stresu, a pvp na oczy nie widzialy - one tez sa oflagowane pvp? Wyglada na to ze tak. No zabawne? Nie bardzo. Dodatkowo - po zniesieniu zakazu wspolgrania 2ndami - burdel w tym kto z kim i dlaczego jest jeszcze wiekszy - bo jak sie okazuje supportowanie wrogiej strony, to za malo zeby byc oflagowanym pvp..
.
Sam sobie przeczysz, na początku sugerujesz, że pewne osoby mieszkające w delucji nie powinny być bite, a potem narzekasz, że ktoś mieszkając w Yew nie może być bity. Przecież w takim samym stopniu supportuje miasto płacąc podatki.
abstrahując od słuszności kary...
Powinniście cieszyć się z obecnego regulaminu, bo tylko jego ścisła interpretacja powstrzymuje graczy pvp od zrobienia totalnego bagna. W pewien sposób ochrania on graczy niewalczących, zmuszając do minimalnego wysiłku, jakim jest napisanie 3 - 4 zdan i 2 emotkow.
p.s wy nadal wierzycie ze to spisek? Nie ma dla nas zadnej taryfy ulgowej. Ba smiem twierdzic że jest wrecz odwrotnie.
Hexin - jesli nie rozumiesz po co to napisalem - to nie nadinterpretuj - bo ja nie widzialem i nie widze niczego specjalnego w biciu tych osob z Del (one tez wiedzialy co ryzykuja) - nie uzywam tego w ramach argumentu "a oni moga". Rzecz w tym, ze uzywamy tego samego regulaminu - a podejscie do tych przypadkow - nie jest dla mnie spojne - i ma nie wiele wspolnego ze "scisla interpretacja".
Bo ja na przyklad nie wiem na jakiej zasadzie jest nadawana flaga pvp i nie bardzo rozumiem dlaczego taki Molak ja ma? Byl straznikiem w Del. Jest walony w beben. Natomiast strazik Yew jest juz traktowany inaczej?
I prosze - darujcie sobie teorie spiskowe. Regulamin jest taki sam dla wszystkich - sami napisaliscie, ze siedzieliscie za podobne incydenty - wiec po co znowu ten tekst? Wy naprawde uwazacie, ze w przypadku wojny - zaatakowanie straznika wrogiego miasta - jest nieklimatyczne?
Bedac w LoA, calkiem spokojny, zaciukalbym straznika Delucji, analogicznie jak zrobilbym to teraz ze straznikiem Minoc czy Yew. I w tym tez nie widze nic specjalnie dziwnego.
Nie wypowiadam sie tez za inne grupy - ale nam akurat daleko do robienia totalnego bagna... Nie widze go ani w Skara, ani w Cove, ani w Occlo.
dhagt może każde jest rozpatrywane, ale nie do każdego info zwrotne wraca. ja już straciłem sens pisania ze mojego neutrala seca pvm loa napierdziela za pvm z chaosem. pk bez słowa może być? nie. a zawsze mnie bija i grabią. rpg w tym nie ma i nigdy nikt za to nie poleciał. wiec skończmy z ta szopka i zamknijmy temat, bo znowu się temat pojawia w sytuacji stronniczej jak lolowe towarzystwo padło i zgłosiło pk.
każdy w inny sposób rozpatruje czym jest rpg wystarczające aby nie dostać jaila. tu widocznie 2 zdania nie wystarczyły, a padł powód dla którego strażnik miasta został zabity. wiec porządkowi może niech się zajmą animacja świata a nie karaniem ;P
Zywol, jeśli nie zgłaszasz to sam jesteś sobie winien. Wszelkie zgłoszenia GM Page i nie tylko są sprawdzane przez ekipę. Ekipa podejmuje decyzję i odrzuca zgłoszenie lub akceptuje i karze winnych.
Taka myśl mnie teraz naszła prywatnie. To może pozmieniamy to w jakąś skrajność:
1. Ekipa zniesie w ogóle rpg w pvp ;]
2. Ekipa wprowadzi wymóg rpg dla każdego pvp ;]
Ale by było "fajnieeeee".
wiele by to nie zmieniło, jak chaos podałby powód zabicia gracza i tak by miał 96h, bo za mało gramatycznie i składnie było to napisane.
myślę ze można by pójść dalej i wprowadzić obowiązek pisania poetyckimi zwrotami i pełnymi zdaniami z przecinkami i kropkami. dorzucimy jeszcze do tego zapotrzebowanie na przedstawienie tezy i argumentów w pierwszych zdaniach wypowiedzianych przed i po pk. rozmowa powinna trwać 15 min i powinna być zaakceptowana przez osobę przeciwnej frakcji. <----- efekt? 0 zgłoszeń na nieklimatyczne pk i 0 stronniczości ;)
Rany... ale wy dramatyzujecie. W zyciu nie mialem problemow z brakiem klimatu przy zabiciu postaci neutralnej niezaleznie od tego czy ja zgrabilem czy nie. Niektore z nich nawet wpadaly pogadac na PW bo... im sie podobalo 8) Kazdego mozna zabic, byle z glowa. Co do reakcji na zgloszenia - z tym bywa roznie, jestem wychowankiem starej szkoly pk w ktorej zgloszenia redow/drowow sa ignorowane, ale podobno to sie zmienilo.
Wszystko super, ale Zywol nie widziałem chyba ani jednego zgłoszenia od Ciebie za reskill twojego seconda. Wydaje mi się, że macie jakiś straszny problem z dostrzeganiem wyimaginowanej stronniczości ekipy.
Pollack: Może, Ty się nie odzywałeś, ale koledzy z frakcji już komentowali sprawę bicia Delucjan spoza GW. Sztuczny podział na pvp/non-pvp też mi się nie podobam, jednakowoż sami lubicie z tego korzystać biegając np. z orderem aby ubić loa.
Droida: Tak gadać przy mnie nie będziesz. Jakoś mi sie nie podoba obrzucanie ludzi inwektywami, kiedy sama za najmniejszy przejaw słownej wrogości rozpętujesz niemal wojnę.
Tak w ogóle ostrzegam przed wszczynaniem flejmu, żeby nie poleciały nagrody.
Cytat: Pollack w 2013 06 03, 09:34:10
Wiesz co Drioda, tenze twoj post swiadczy jedynie, ze jestes klasycznym przypadkiem z grupy, ktora wlasnie przytoczylas...
Reprezentujesz miasto (pelnisz funkcje publiczna), walczysz czynnie pvp i nie widzisz zadnej korelacji miedzy soba (burmistrzem) a straza miejska, ktora powolujesz. Typowy przyklad sytuacji gdzie wskazana persona - chce miec ciastko i zjesc ciastko.
Nikt nikogo nie zmusza by był Strażnikiem miasta. Dana osoba sama chciała pełnić tę funkcję. Każdy przed objęciem władzy w Yew dostaje informację z kim mamy wojny, co więcej nawet jeśli to młody gracz, który zamieszkuje nasze miasto dostaje od nas informację (o ile zapyta) kogo lepiej się wystrzegać..
W tej sytuacji to wy daliście **** :)
Spekowaliście osobę non-pvp która była Strażnikiem miasta Yew, spekowaliście bez uzasadnienia.. dostaliście karę..
ps. Guardian skoro zwracasz uwagę na moje teksty, zwróć uwagę również na teksty innych, bo ja zauważyłam że ludzie już sobie tutaj bluzgają na luzie i jakoś kar nie dostają..
Droida proszę, wskaż mi posty z bluzgami :)
To samo u mnie. Poświęciłem 10min na szybkie przeszukanie i nic nie znalazłem. W razie czego proszę skorzystać z opcji "zgłoś do moderatora"/G.
Odpowiedzi na pytania zostały udzielone.
Interpetacjami/insynuacjami się nie zajmuje.
Koniec tematu.
ps. Ostrzeżenie od Guardiana za "post o debilizmie" zasłużone.