Ostatnie wiadomości

#41
Przygody / Ważna książka
Ostatnia wiadomość przez Lindi - 2025 05 19, 21:19:01
Juko siedziała sobie na swojej ulubionej ławeczce w banku, gdy do budynku wpadła roztrzęsiona z wyglądu kobieta.  Gdy w końcu odważyła się cokolwiek powiedzieć okazało się, że szuka właśnie jej.
Zaciekawiona łuczniczka zaprosiła ja na rozmowę do pobliskiej karczmy. Kobiety zajęły stolik na piętrze i zaczęły trudną, jak się potem okazało, rozmowę.
Zachęcona przez Juko kobieta zaczęła tłumaczyć w jakim celu jej szukała.
Banda zakapturzonych oprychów porwała jej córkę. Cena za dziecko to książką którą posiada Juko. Książka warta, w ocenie Juko, więcej niż całe królestwa.
Z rozmowy wynikało, że to mogły być oprychy wynajęte przez koronę. Ale czy to możliwe?
Łuczniczka doświadczona życiem bardziej niż przeciętny człowiek, nie miała dobrego serca. Prosta kalkulacja wskazywała jej, że życie obcego dziecka nie jest warte ukrywanej przez nią książki. Stanowczo odmówiła pomocy kobiecie.
Kobieta przelała wiele łez.. prosiła, tłumaczyła. Juko była nieugięta.
Na koniec rozżalona matka zwyzywała rozmówczynię i przeklęła jej następne pokolenia... pokolenia, których Juko i tak nie planowała.
Co przyniesie los? I kim tak naprawdę byli ci ludzie? Czas pewnie pokażę.

#42
Pytania i odpowiedzi / Odp: UO a 4k
Ostatnia wiadomość przez Kusznik - 2025 05 07, 21:25:25
Oczywiście że sie da. Potrzebny jest tylko monitor z funcja PIP/PBP (Picture-in-Picture)
W moim przypadku rozdzielczość natywna 5120x1440 podzieliłem na "dwa monitory" po lewej rozdzielczośc 2650x1440 a po prawej do ulitimy 1920x1080 z skalowaniem 175%

#43
Przygody / Odp: Kronika Zdobywców
Ostatnia wiadomość przez Sularth - 2025 04 08, 22:50:34
---- Samotna Wyprawa Elfiego Księcia ----

W blasku poranka, gdy mgły jeszcze nie opadły nad szmaragdowymi lasami Delucji, Elfi Książę Sul'larth ruszył samotnie ku przygodzie. Zostawił za sobą bezpieczne granice swego królestwa, by wypełnić prastare przeznaczenie, o którym szeptały tylko najstarsze pieśni. Pierwszym wyzwaniem były Duchy Magów – eteryczne istoty, które próbowały omamić jego umysł iluzjami i wspomnieniami. Ale Sul'larth, niezłomny w sercu, przeszedł przez tę próbę nieugięty.

Dalej, na bezkresnych klifach czekał Wieczny Meer. Walka z nim trwała całą noc, aż w końcu elficki miecz przeszył serce wynaturzenia, a odgłosy walki ucichły, i zapanowałą grobowa cisza, jakby ktoś oddał cześć Elfiemu Księciu.

Wreszcie Sul'larth dotarł do dżungli Papua, gdzie zastępy jaszczuroludzi broniły starożytnej ścieżki. Tam, wśród tropikalnych mgieł i dźwięków tam-tamów, Sul'larth przebił się przez wrogie szeregi niczym błyskawica, niosąc światło nadziei.

Jednak to pustynie były jego przeznaczeniem. W sercu rozpalonego piasku, pośród ruin zagubionych w czasie, czekał Sfinks! Bestia ta miała spojrzenie starożytnych bogów.



W walce, która wstrzymała oddech świata, Sul'larth tańczył z mieczem jak wiatr, aż wreszcie jednym, błyskawicznym ciosem obalił monstrum.



Z piasków, niczym duchy starożytnych cywilizacji, wyłonili się ludzie pustyni – odziani w szaty w kolorze zachodzącego słońca, z oczami pełnymi niedowierzania i czci. Otoczyli Sul'lartha, a ich aplauz narastał jak burza piaskowa, rozbrzmiewając echem po bezkresnych wydmach aż po horyzont. Z każdym okrzykiem jego imię – Sul'larth, Miecz Świtu, Zguba Bestii – wznosiło się ku niebu niczym modlitwa do samych gwiazd.

Wieść o triumfie Elfiego Księcia rozprzestrzeniła się lotem błyskawicy, przelatując przez morza, góry i mroczne knieje aż do najodleglejszych krańców Sosarii. W kamiennych salach Zdobywców, przy blasku ognia i wśród zapachu starego wina, wzniesiono kielichy – nie z obowiązku, lecz z podziwu. "Za Elfiego Księcia!" – zagrzmiały głosy wojowników, magów i poszukiwaczy przygód, świętując czyny, które zrodzą legendy.
#44
Przygody / Odp: Kronika Zdobywców
Ostatnia wiadomość przez Lindi - 2025 03 23, 17:33:47
Pewnego słonecznego dnia, Juko wyruszyła na wyprawę wraz z potężnym Roxonem Brethillem. Na cel wyprawy obrali sobie piramidę, której tajemnic oboje jeszcze nie zgłębili. Łuczniczka w towarzystwie tak zacnego wojownika czuła się nadzwyczaj pewnie. Brnęli w głąb piramidy i zdawało by się, że nic nie może ich powstrzymać. Każdy z nich wykorzystywał swoje umiejętności. Wojownik walczył a łuczniczka go wspierała i zapewniała rekonesans kolejnych poziomów piramidy.

W pewnym momencie natrafili na trudnego przeciwnika - imały się jej strzały a sama walka choć owocna, szła bardzo mozolnie.
Wtedy Juko za pomocą swojego szczura wysłała wiadomość do swoich kompanów z gildii i nie tylko. Zwierze szybko prześlizgnęło się na powierzchnie i odnalazło przyjaciół. Oni migiem zjawili się z pomocą.


Wzbogacona ekipa zeszła migiem aż na ostatni poziom piramidy. Po drodze znajdując wiele pamiątek po poległych poprzednikach.

#45
Przygody / Odp: Mroczny Monsun
Ostatnia wiadomość przez Nim_Dragonus - 2025 03 16, 18:33:16
[EDIT] 96h za brak klimatu ;)

Piorun kulisty. To zagadnienie na granicy fizyki oraz magii było dosyć słabo przebadane.
Istniało podejrzenie, że każdy, kto ów piorun kulisty zobaczył, nie uszedł z życiem.
To utrudniało badania.
Wiadomo było, że kulisty piorun przynosił wielkie światło, a kiedy gasł, zostawiał zapach palonego mięsa.

#46
Przygody / Odp: Odwaga i Magia: Triumf El...
Ostatnia wiadomość przez Lindi - 2025 03 07, 09:36:46
Był jesienny poranek, za oknem było słychać grupkę mężczyzn szykujących się do koszenia zboża. Juko leniwie otworzyła oczy i wpatrywała się chwilę w sufit. Nie śpieszno było jej ze wstawaniem ponieważ przez noc, zgasło jej w kominku a w domu zrobiło się zimno. Po dłuższej chwili wstała z łóżka i zarzuciła coś ciepłego na siebie. Zeszła na dół, do kuchni i rozpaliła w piecu. Poszła dorzucić jedzenia do miski dla szczurka. Wyszła jak co dzień na werandę i rozejrzała się po okolicy. Z jej ust wydobywał się "dymek" świadczący o mroźnej temperaturze. U stóp zauważyła zwiniętą kartkę. Podniosła prędko i wróciła do ciepłej kuchni aby tam w spokoju przeczytać jej zawartość.
Czasem, gdy działo się coś ważnego jej informator serwował jej z rana ploteczki.

Uprzejmie donoszę, że nijaki Elfi Książe wraz z Mishrakiem- magiem, pokonali w okolicznym labiryncie Rogatego Buntownika. Wieści szybko rozniosły się po Skara i urośli oni do rangi bohaterów miasta.

Juko uśmiechnęła się pod nosem a kartkę rzuciła do ognia.
#47
Przygody / Odwaga i Magia: Triumf Elfiego...
Ostatnia wiadomość przez Sularth - 2025 03 07, 00:06:27
Elfi Książę, przechadzając się po Tol En Estel, nie spodziewał się, że zostanie nagle wezwany przez Wielkiego Myśliciela, dawnego maga kapituły magów, Mishracka. Kiedy jednak przed Sularthem pojawił się szamański portal, wszedł do niego bez wahania.

Okazało się, że portal przeniósł go do labiryntu, gdzie Mishrack dzielnie pokonał już całe morze Merrów i Driad. "Musimy ruszyć na większego przeciwnika, potrzebuję Twojej pomocy, dzielny książę" – powiedział mag.

W labiryncie czyhał na nich Rogaty Buntownik, bestia równie silna, co i znająca się na magii. Nie myśląc ani chwili, Sularth ruszył ze swoją słynną elfia szarżą, zadając ciosy rogatemu przeciwnikowi. Mag natomiast polecił swojej smoczej bestii przeprowadzić szybki atak, po czym sam zaczął używać najpotężniejszych zaklęć.



Rogata bestyja nie miała większych szans. Po chwili walki, zaskoczona siłą i odwagą przeciwników, padła od kordelasa Elfiego Księcia oraz potężnych czarów Mishracka.

O wyczynach tych dowiedziano się w mieście, a karczma Tol En Estel żyła tą historią, wreszcie ktoś pozbył się rogatej bestii, która terroryzowała okolice labiryntu
#48
Przygody / Odp: Kronika Zdobywców
Ostatnia wiadomość przez Lindi - 2025 03 06, 09:49:09
Aby członkowie gildii byli w stanie podołać wyzwaniom stawianym im przez życie, wszyscy są wcześniej odpowiednio trenowani.


Młody poszukiwacz przygód aspirujący do zostania Zdobywcą, udał się do siedziby, gdzie pod okiem Tajemniczego, Myśliciela i Bezdusznego, oraz zaprzyjaźnionych: Melltrena i Psychonastolatki odbyło się rytualne Bu 8) 8) ake Ort Sanct Party. Humory dopisywały, pomimo dzika który pod murami warowni podjadał arbuzy.
Opisane przez jednego z uczestników.
#49
Przygody / Odp: Kronika Zdobywców
Ostatnia wiadomość przez Lindi - 2025 03 06, 08:19:54

Drużyna składająca się z Elfiego księcia, Krasnoludzkiego kowala run, Wielkiego maga i zwykłej łuczniczki chciała się wzbogacić. Aby tak zrobić postanowili wykopać kilka skarbów.
Wszystko szło gładko aż tu nagle Gromdal zaglądając do skrzynki spytał: -Kto zabrał worek?!
Cisza.. po chwili każdy stwierdził, że to nie był on. Drużyna mocno poddenerwowana (bo sytuacja ze znikającym skarbem była im znana) usłyszała chichot. Bliżej nieokreślony kierunek potwierdzał ich najgorsze przypuszczenia. To był znów ZŁODZIEJ. Magowie zaczęli wymawiać pośpiesznie słowa zaklęć - Wis Quas, Wis Quas, Wis Quas... NIC. Łuczniczka już sięgała po mikstury wybuchowe przypięte do paska ale pojawiła się DRIADA. Oddała worek bardzo rozbawiona sytuacją.
Emocje wśród członków drużyny opadły. To jednak nie był "ON". Tym razem, nie stracą zarobionego majątku. Zawinęli się szybko do miasta i umieścili skarby tam, gdzie są bezpieczne - w skrzyni banku.
#50
Przygody / Odp: Kronika Zdobywców
Ostatnia wiadomość przez Lindi - 2025 03 03, 19:24:46
Fatalna wyprawa
Nie mogąc wysiedzieć w bezruchu Berumanthys bił się z myślami. Iść ubić smoka czy może Abbysala? Postawił na tego drugiego- miał ochotę na spore emocje.  Ponieważ sam jednak nie dał by rady, zaprosił na wyprawę krasnoluda- Gromdala oraz Juko. Przyjaciele prawie nigdy nie odmawiali mu żadnej wyprawy i znali sie na tyle, bu ufać sobie w boju. Ruszyli bezzwłocznie.

Na pierwszy ogień poszedł smok, z tym jednak nie mieli większych problemów. Każdy znał swoją rolę i wypełniał ją bezbłędnie.

Po uśmierceniu bestii któryś z mężczyzn (obaj się tego wypierają) polecił Juko zrobienie rekonesansu. Ufając im bezgranicznie, tak też uczyniła.

Próba prześlizgnięcia się pod nogami potężnego Abbysala okazała się fiaskiem niosąc zgubę kobiecie. Mężczyźni podjęli się epickiej próbie uratowania towarzyszki. Walka była zacięta aż wielki Berumanthys oraz nie taki Wielki Gromdal zadali śmiertelny Cios Abbysalowi !